fot.arch.itvm.pl

Od czasu zamknięcia kopalni w styczniu 2008 roku, na terenach byłej KWK „Mysłowice” leżących niemal w samym centrum miasta, niewiele się dzieje. Choć miasto wyraziło wolę i poczyniło starania w kierunku przejęcia terenów, by móc w nie zainwestować za sprawą środków unijnych i w ten sposób tchnąć w nie nowe życie, póki co nie otrzymało na te działania zgody oraz oferty sprzedaży obejmującej bonifikaty urealniające nabycie terenów.

Plany przejęcia terenów przez miasto

Po zakończeniu działalności przez kopalnię, jej ziemie i mienie pozostały w zarządzie Katowickiego Holdingu Węglowego(KHW). W roku 2015 część nieruchomości została przekazana do innej spółki Skarbu Państwa – Spółki Restrukturyzacji Kopalń(SRK), która zajmuje się głównie prowadzeniem likwidacji i zagospodarowywaniem majątku byłych kopalń. Stało się to po tym, kiedy mysłowicki samorząd rozpoczął starania, by przejąć tereny po kopalni. Już w styczniu 2013 roku w mysłowickim magistracie odbyła się sesja nadzwyczajna, w której uczestniczyli przedstawiciele KHW, a która poświęcona była możliwości przekazania gminie terenów po Kopalni Węgla Kamiennego „Mysłowice”.

Ziemia w rękach SRK i KHW

Miasto zadeklarowało chęć przejęcia rozległych, bo liczących ok. 20 hektarów terenów poprzemysłowych KWK „Mysłowice”. Jednak jak od początku zaznaczało, samorząd chce przejąć tereny, gdyż ich zakup od Skarbu Państwa to zbyt duże obciążenie finansowe dla miasta. Licząc na pomyślne rozwiązanie sprawy, Mysłowice nawiązały współpracę z Jaworznem i Sosnowcem, by wspólnie ubiegać się o środki unijne na rewitalizację terenów poprzemysłowych. Porozumienie o współpracy zostało podpisane w kwietniu 2014 roku. Miasta dostały unijne dofinansowanie na dokumentację pod kątem przyszłej rewitalizacji siedmiu terenów zdegradowanych. Objęła ona: badania geologiczne, geotechniczne i ocenę stopnia zanieczyszczenia – pod kątem zagospodarowania wytypowanych gruntów, ekspertyzy stanu technicznego obiektów, strategię zagospodarowania – wraz z analizą społeczną oraz ekspertyzy ws. pozyskania prawa własności gruntów.

Koszt tych wszystkich zadań sięgnął 1,2 mln zł, z czego milion zł udało się pozyskać ze środków europejskich. Mysłowice przygotowały się także do aplikowania o środki unijne na rewitalizację tych terenów, zadanie o takiej nazwie i wartości blisko 5 mln zł wpisane zostało do planu Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Jednak prawo stanowi jasno – miasto nie może inwestować w nieruchomości, które nie są jego własnością. A ziemie między ulicami Katowicką a Świerczyny są nadal własnością Skarbu Państwa, a nie majątkiem gminy.

Bez zgody wojewody i bez bonifikaty

Choć miasto Mysłowice nie jest właścicielem terenów po byłej kopalni „Mysłowice, samorząd jest zainteresowany tym, jakie wobec tych ziem mają SRK i KHW.

– Teren po byłej kopalni „Mysłowice” był i jest dla nas ważny, bez względu na to, kto jest jego właścicielem, bo leży w samym środku miasta i oddziałuje na nie – pod względem ekonomicznym czy estetycznym. Kiedy kilka lat temu deklarowaliśmy, co oczywiste, wolę przejęcia tych terenów, ale postawiliśmy jeden warunek – zgoda wojewody śląskiego i nabycie   terenów po bonifikacie niestety do tej pory decyzja w tej sprawie nie zapadła – mówi prezydent Edward Lasok

Zdegradowane przez przemysł

Tereny po kopalni „Mysłowice” choć bardzo atrakcyjne chociażby ze względu na ich lokalizację, są terenami zdegradowanymi po dziesięcioleciach prowadzonego tam ciężkiego przemysłu. By zagospodarować je w innym celu, konieczna jest wcześniejsza, kosztowna ich rewitalizacja.

– Ze względu na brak decyzji w tej sprawie i wciąż przedłużające się procedury straciliśmy możliwość ubiegania się o środki zewnętrzne na przygotowanie terenów po kopalni do zagospodarowania, a to koszt rzędu 20 mln zł (!). Nie możemy ubiegać się o środki, w sytuacji, kiedy teren, o którym mowa, nie jest nasz – mówi prezydent Edward Lasok

Obecnie teren po byłej kopalni został podzielony pomiędzy Spółkę Restrukturyzacji Kopalń, a część pozostawioną w użytkowaniu wieczystym KHW.

– SRK posiada środki na uporządkowanie i rewitalizację tych terenów, więc jeśli tylko taka inicjatywa z ich strony się pojawi, jesteśmy chętni i gotowi do tego, by włączyć się w proces rewitalizacji – dodaje Lasok

Co dalej z terenami?

Informacje o nowym zagospodarowaniu pokopalnianych nieruchomości pojawiły się przy temacie planowanego przeniesienia pamiątkowych tablic. Na granitowych płytach wyryto nazwiska górników, którzy w latach 1945 – 2003 stracili na kopalni życie. Jest to pięć, sporych rozmiarów tablic, na których wyryto nazwiska ponad 200 górników. Jednym z powodów ich przeniesienia poza bramę byłego zakładu jest zapewnienie swobodnego dostępu do nich rodzinom i bliskim zmarłych górników. A jakie plany ma SRK?

– Części nieruchomości położonych w rejonie ulicy Świerczyny, biorąc pod uwagę ich lokalizację, stan techniczny obiektów budowlanych oraz dokonane uprzednio podziały geodezyjne przewidziana jest do sprzedaży. Po zlikwidowaniu obiektów powierzchniowych, których stan techniczny oraz specyfika nie pozwala na dalsze ich zagospodarowanie, nieruchomości gruntowe będą przeznaczone do sprzedaży po uprzednim dokonaniu podziałów geodezyjnych – pisze w odpowiedzi Witold Jajszczok, rzecznik prasowy Spółki Restrukturyzacji Kopalń S.A.

Plany sięgają także budowy dróg wewnętrznych, jest też pomysł na ziemie w obrębie stawów Hubertus.

– Teren zlikwidowanych częściowo osadników przy ulicach Świerczyny i Obrzeżnej Północnej planuje się poddać rekultywacji. Po dokonaniu podziałów geodezyjnych, zostaną wyodrębnione nieruchomości produkcyjno-usługowe przeznaczone do zbycia. Po zakończeniu zrzutu wód dołowych poprzez zbiornik wodny Hubertus położony w Mysłowicach przy ulicy Szabelnia pozostanie teren wód śródlądowych, który poprzez swoją specyfikę tj. Walory krajobrazowe, jest możliwy do zagospodarowania jako tereny zieleni, wypoczynku  i rekreacji. Po rekultywacji przedmiotowy teren planuje się zbyć na rzecz miasta Mysłowice – informuje Jajszczok.

reklama