fot. nadesłane od naszego czytelnika

Jechał z trudem, zygzakiem, od jednej do drugiej krawędzi jezdni. Badanie wykazało w organizmie motorowerzysty prawie 3 promile alkoholu. Teraz może trafić do więzienia nawet na 2 lata.

– Dyżurny mysłowickiej komendy odebrał telefon od mężczyzny, który przy ulicy Katowickiej uniemożliwił dalszą jazdę na skuterze nietrzeźwemu kierowcy. Mężczyzna był tak pijany, że gdy zatrzymał się przed sygnalizatorem świetlnym nie był w stanie utrzymać równowagi w wyniku czego przewrócił się na ulicę. W tym momencie z samochodu wysiada kierowca, szybkim krokiem podszedł do jednośladu i energicznie wyciągnął kluczyki. Przybyli na miejsce policjanci zatrzymali pijanego kierowcę –  informuje  asp. Dariusz Opatrzyk z KMP w Mysłowicach

Badanie trzeźwości dało wynik prawie 3 promile. Prawidłowa postawa zgłaszającego pozwoliła na zażegnanie niebezpieczeństwa. Dzięki szybkiej reakcji świadków takich zdarzeń, możemy efektywnie walczyć z nieodpowiedzialnymi kierowcami i dążyć do poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Teraz motorowerzysta odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości, za co grozi 2-letni pobyt w więzieniu.

Polskie prawo daje każdemu z nas możliwość ujęcia sprawcy przestępstwa na gorącym uczynku. O tak zwanym zatrzymaniu obywatelskim mówi art. 243 § 1 Kodeksu postępowania karnego: „każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości”. W § 2 doprecyzowano, że osobę ujętą należy niezwłocznie oddać w ręce Policji

Zobacz również:
Sportowcy poznali pracę policji
AUTOPROMOCJA