Na wiadukcie na autostradzie A4, zlokalizowanym przy ulicy Kolejowej (Brzęczkowice), doszło do osunięcia się ziemi. Woda wypłukała grunt spod nasypu autostrady oraz spod barier dźwiękoszczelnych. Być może koniecznym będzie zamknięcie autostrady.


Na miejscu pracują mysłowiccy strażacy oraz partol autostrady.

– Przypuszczalną przyczyną tej sytuacji była niedrożność studzienek kanalizacyjnych na wiadukcie. Woda przemieszczała się drenażami. Jednak napór wody był tylko na jedną studzienkę kanalizacyjną, bo reszta była prawdopodobnie zatkana – wyjaśnia st. kpt. Damian Jarosz, zastępca komendanta PSP w Mysłowicach

W chwili obecnej patrol autostrady udrażnia wszystkie studzienki kanalizacyjne. Strażacy prowadzą działania polegające na zabezpieczeniu skarpy przed dalszym osuwaniem się ziemi.

– Na chwilę obecną zamknięty jest jeden odcinek drogi, są utrudnienia. Czekamy na kierownika patrolu autostrady, w zależności od sytuacji mogę podjąć decyzję o zamknięciu autostrady – chcę mieć pewność, czy podmyta pod jezdnią bitumiczną część jezdni nie zapadnie się, tworząc zagrożenie – mówi st. kpt. Damian Jarosz

W związku z zamknięciem jednego pasa ruchu w kierunku Katowic, na autostradzie tworzą się ogromne korki.