fot. MMM

Tego jeszcze nie było. W 10-letniej historii MMM to najdłużej realizowane przedsięwzięcie filmowe. Przypadającą w tym roku 110 rocznicę śmierci Johanna Christiana Ruberga – wybitnego wynalazcy, nietuzinkowej i tragicznej zarazem postaci, związanej z Mysłowicami i Śląskiem – należało zdaniem muzealników godnie upamiętnić. I tak mysłowiccy muzealnicy przygotowali wyjątkowy film, którego premiera odbyła się podczas ostatniego Muzealnego Czwartku.

Film znakomitej jakości technicznej pokazano w mysłowickim muzeum podczas 118 Muzealnego Czwartku. Po filmie twórcy opowiedzieli o tajemnicach i ciekawostkach związanych z realizacją obrazu. Nie zabrakło zabawnych dykteryjek, były i wątki bardzo poważne. Obecna publiczność – a sala była pełna – nagrodziła twórców i aktorów gromkimi brawami. Czy zasłużyli na nie? Sprawdźcie Państwo sami. Płyty z filmem wysokiej jakości lub DVD są do nabycia w siedzibie muzeum.

Planowane są pokazy w muzeum dla grup zorganizowanych oraz w placówkach na terenie miasta, dysponujących odpowiednimi warunkami technicznymi. By zabrać grupę uczniów na seans do mysłowickiego muzeum należy jedynie skontaktować się z mysłowickim muzeum, by ustalić dogodną datę takiej projekcji.

Wynalazek Ruberga – zwany później Śląską Metodą Wytopu Cynku – zmienił na zawsze krajobraz Śląska. Choć jest to trzymasty film zrealizowany przez MMM – przygotowania do jego realizacji trwały 3 lata. Przyczyna? Niezwykle skromna dokumentacja i brak ikonografii. Stąd pomysł na wielowątkowy obraz.

– Zdęcia filmowe, udźwiękowienie, tworzenie animacji, komponowanie muzyki oraz montaż trwały niemal pół roku. W tym samym czasie oczywiście muzeum normalnie funkcjonowało, odbywały się Muzealne Czwartki, wystawy, akcja lato itd. itp. Zdjęcia filmowe realizowano w Pszczynie, Tarnowskich Górach, Chorzowie, Szopienicach i oczywiście w wielu dzielnicach Mysłowic. W filmie nie zabrakło scen kostiumowych – mówi Marek Blaut z Muzeum Miasta Mysłowice

Zdziwienie  Mysłowiczan mógł wywołać widok 2 mężczyzn w strojach z XVIII w. spacerujących w pobliskim lesie. Obecność kamery nieco rozjaśniała mroki tajemnicy.  Autorem scenariusza jest Wojciech Kubowicz, realizację i montaż wykonał Marek Blaut. Podkreślić trzeba wkład Leonarda Czarnoty, który stworzył 2-minutową animację ukazującą technologię wynalezioną przez J. Ch. Ruberga. Znakomitą, niezwykle nastrojową muzykę stworzył Tomasz Zieleźny, po raz kolejny wspomagający muzealników w ich pracy.

– Dziękować również trzeba pracownikom Archiwum Państwowego – Oddział w Pszczynie oraz Muzeum Zamkowemu tamże. Eksponaty udostępniły placówki muzealne w Zabrzu i Gliwicach. Lista osób i instytucji jest znacznie dłuższa – dodaje Marek Blaut

reklama