Świętowanie mikołajek wśród tajemniczych, bajkowych postaci to propozycja, jaką Mysłowicki Ośrodek Kultury złożył najmłodszym mieszkańcom naszego miasta. Wzruszająca historia ołowianego żołnierzyka wprowadziła wszystkich w świąteczny nastrój i przygotowała na pełne emocji spotkanie z długo wyczekiwanym, dobrodusznym staruszkiem.

– Dzisiaj zaprosiliśmy naprawdę wspaniały teatr. Poza znakomitym spektaklem będą również zabawy, będzie ubieranie żywej choinki, a potem oczywiście odwiedzi nas ta wspaniała postać, na którą wszyscy czekają – wylicza Katarzyna Grobelna z Mysłowickiego Ośrodka Kultury.

Przed dziećmi zaprezentował się teatr Epidemia z Bierunia, aktorów tej grupy mysłowiczanie mogli podziwiać już przy wielu okazjach. Tym razem sztukmistrzowie wcielili się w bohaterów andersenowskiej baśni.

– Dzisiejszym spotkaniem chcemy im podarować po prostu kawał dobrego teatru. Będą z nami dzisiaj dzieci, które mają 2, 3 lata, na pewno niektóre po raz pierwszy są w teatrze, dlatego zależało nam na tym, żeby pokazać dzisiaj spektakl na najwyższym poziomie – dodaje Katarzyna Grobelna.

– Myślę, że będzie bardzo zadowolony. Lubi nowe doświadczenia, lubi jak coś się dzieje, jest zainteresowany, także na pewno sprawi mu to wielką radość – zapewnia Agnieszka Wiśniewska-Kurplik, mama.

Mimo niewątpliwej frajdy z przedstawienia, najbardziej wyczekiwanym momentem było pojawienie się na scenie Świętego Mikołaja. Skąd w maluchach tyle chęci na spotkanie z tym dobrotliwym staruszkiem?

– Bo chcę mieć prezent! Monopoly junior  – zdradza Pawełek.

Rozrywkowa świta Mikołaja zaserwowała małym mysłowiczanom solidną dawkę zabawy i śmiechu, dzieci uczyły się wierszyka dla wyczekiwanego gościa, ubierały choinkę i pomagały odnaleźć psotnego renifera. W takiej atmosferze o stresie przed spotkaniem świętego nie było mowy. Dzieci wiedziały z resztą, że trzeba mieć naprawdę wielkie serce, żeby każdego roku obdarowywać prezentami dzieci na całym świecie.

– Na pewno jest miły dla dzieci i na pewno musi wiedzieć ile dzieci było grzecznych, a ile nie – mówi Kamil.

Kiedy doszło już do upragnionego spotkania, Mikołaj po imieniu wywołał każdego malucha i wręczył wyjątkowe prezenty. Nie mogło też zabraknąć pamiątkowych zdjęć ze świętym. Dla takiego radosnego spotkania z pewnością warto być grzecznym przez cały nadchodzący rok…

reklama