Wielkie murale do malowania, dmuchany tor przeszkód, gry sprawnościowe dla dzieci, wycieczki wozami strażackimi i ciekawe wykłady – za nami dziewiąta Industriada w Centralnym Muzeum Pożarnictwa. Podczas tegorocznej edycji zwiedzający mieli okazję do świetnej zabawy, zobaczenia muzealnych eksponatów oraz poznania roli kobiet w fachu zdominowanym przez mężczyzn.

– Sama idea jest genialna, jest potrzebna. Wykorzystanie tych wszystkich poindustrialnych miejsc w turystyczny sposób, pokazanie tego wszystkiego jak działało w przeszłości – to jest po prostu nie do przecenienia. Nie da się codziennie odpalić sikawki, uruchomić symulatora – mówi Anita Wawrzyńska z Centralnego Muzeum Pożarnictwa

Zainteresowanie zwiedzających to najlepszy dowód na to, że Święto Zabytków Techniki to impreza, która na dobre zagościła na Śląsku.

– To jest bardzo fajne przedsięwzięcie. Faktycznie można zobaczyć bardzo dużo ciekawych obiektów. Syna to wszystko interesuje, on się nie może oderwać od tego, co tutaj jest – mówi pani Ola

Niektórzy na Industriadę do Mysłowic przyjechali z daleka.

– To już nasza piąta Industriada, co roku czekamy z niecierpliwością. Większość zwiedzieliśmy, tutaj jeszcze nie byliśmy. Świetna sprawa, jedziemy dalej w trasę – mówi Tomasz Szczerbowski z Bielska-Białej

To właśnie podczas Industraidy goście mogą doświadczyć tego, czego nie można przeżyć na co dzień.

– Takie dni pokazują naszym zwiedzającym, że te sprzęty działają, że kiedyś właśnie takimi sprzętami ludzie się posługiwali – mówi Anita Wawrzyńska

Jedną z największych atrakcji, a zarazem nowości w CMP był mobilny symulator zagrożeń pożarniczych.

– Jest to urządzenie, które ma nas uczyć o zagrożeniach jakie występują w naszym najbliższym otoczeniu, w naszym domu. Tak, dzieci są bardzo zainteresowane, wygląda to jak domek dla lalek, więc to je zaciekawia. Dodatkowo ten domek „żyje” – mówi kpt. Emilia Pałubicka – Florczak

Nie tylko atrakcje dla najmłodszych, ale też ciekawe wykłady dla nieco starszych słuchaczy. Podczas Industriady w CMP można było poznać sylwetki kobiet, które zasłużyły się w pożarnictwie, a także dowiedzieć się jak wiele żeńskich akcentów towarzyszy strażakom. W końcu bez takich „pań” jak gaśnica i sikawka strażacy nie mogli by pracować.

REKLAMA