fot.pixabay

Policjanci z mysłowickiej drogówki prowadzą dziś akcję „Pasy”. Jej celem jest ograniczenie skutków wypadków drogowych, wynikających z niezapinania pasów bezpieczeństwa. Mundurowi równie rygorystycznie będą podchodzić do lekceważenia obowiązku używania urządzeń służących bezpieczeństwu najmłodszych pasażerów. Działania mają charakter ogólnopolski i trwać będą do godziny 22.00.

– Obowiązek jazdy w zapiętych pasach bezpieczeństwa jest notorycznie bagatelizowany przez kierujących i pasażerów. Należy pamiętać, że pasy bezpieczeństwa często mogą uchronić przed poważnym urazem, utratą zdrowia, a nawet tragiczną śmiercią w wypadku drogowym. W chwili zderzenia samochodu z nieruchomą przeszkodą, na osoby będące wewnątrz auta działa ogromna siła bezwładności, która powoduje, że człowiek przez moment ma „masę zderzeniową” wynoszącą kilka ton – przypomina sierż. Damian Sokołowski z mysłowickiej policji

W skrajnych przypadkach osoba niezapięta w pasy może nawet wypaść z samochodu.

– Dzieci w wieku do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, powinny być przewożone w fotelikach bezpieczeństwa, który należy dostosować do wzrostu i wagi dziecka. Obowiązek jazdy w fotelikach nie dotyczy m.in.: taksówek, karetek pogotowia i radiowozów – mówi sierż. Damian Sokołowski

Z punktu widzenia bezpieczeństwa, nie ma znaczenia czy dziecko podróżuje na krótkiej czy długiej trasie. Ryzyko występuje w obu tych przypadkach. Dlatego zawsze należy przewozić dziecko zgodnie z wymogami przepisów prawa: w fotelikach ochronnych lub innych urządzeniach do przewozu dzieci.

REKLAMA