fot.nadesł.

W nocy z soboty na niedzielę (9-10.06) spłonął samochód dostawczy zaparkowany tuż przy bramie cmentarza w centrum Mysłowic. Czerwony Fiat Ducato należał do mysłowiczanina, który od strony ulicy Mickiewicza prowadził punkt ze zniczami i kwiatami. W samochodzie przetrzymywał wszystkie przeznaczone do sprzedaży przedmioty. Teraz prosi o pomoc w odnalezieniu świadków tego zdarzenia.

Samochód spłonął między północą, a godziną 1:00 w nocy. Pojazdy był zaparkowany przy jedynej bramie cmentarza, jaka znajduje się od strony ulicy Mickiewicza.

– W samochodzie nie było akumulatora, dlatego też nie mogło dojść do samozapłonu, ponadto przy zbiorniku paliwa widać ślady podpalenia. Osoby, które były świadkami tego zdarzenia lub mają wiedzę co się stało, bardzo proszę o kontakt pond nr telefonu: 739-405-531 – apeluje Michał Gibadło, właściciel spalonego samochodu

W wyniku pożaru spłonęła niemal cała zawartość pojazdu. Jak informuje pan Michał, na Mickiewicza dochodziło do aktów wandalizmu – wcześniej zdewastowano mu samochód wyrywając wycieraczki oraz kradnąc tablice rejestracyjną. Wandale niszczyli także powstające w pobliży ogrodzenie.

Tej samej nocy strażacy interweniowali także w sprawie kolejnych pożarów w tym rejonie.

– Pożar samochodu przy Mickiewicza gasiliśmy tuż po północy, natomiast o godzinie 2:20 strażacy gasili pożar pojemnika na śmieci przy ul. Mickiewicza, a następnie o 2:50 interweniowali w sprawie palącego się kontenera przy ul. Lompy – informuje Wojciech Chojnowski, rzecznik prasowy mysłowickiej komendy PSP

Sprawą spalonego Fiata Ducato zajmuje się mysłowicka policja.

– W tej sprawie trwają czynności sprawdzające – potwierdza sierż. Damian Sokołowski, oficer prasowy mysłowickiej policji

Kontakt z mysłowicką policją: Komenda Miejska Policji w Mysłowicach, adres: ul. Starokościelna 2, tel. (32) 3173 200.

REKLAMA