Około czterystu biegaczy wzięło udział w styczniowej rywalizacji na terenie Wesołej Fali i okolicznych lasów. Wielu młodszych zawodników zmierzyło się natomiast w biegach dzieci i młodzieży, a “chodziarze” zmierzyli się w kategorii nordic walking – za nami jedenasta już edycja Biegu Spełnionych Marzeń.

[maxbutton id=”1″ text=”ZOBACZ, TRWA 01:26″ ]

Zaproszenie organizatorów ponownie spotkało się z dużym zainteresowaniem doświadczonych biegaczy oraz amatorów, którzy od niedawna uprawiają biegowe hobby. Jak dowiedzieliśmy się jeszcze przed startem, przygoda ta często zaczyna się niewinnie, by przerodzić się w wielką pasję.

 Postanowiłem trochę zredukować wagę i stwierdziłem, że bieganie będzie dobrym rozwiązaniem. W konsekwencji okazało się, że bardzo to polubiłem i sprawia mi to satysfakcję. Dzisiaj jest to dla mnie ogromna przyjemność – mówi Jacek Grzelec, uczestnik Biegu Spełnionych Marzeń

Przez ponad dekadę działalności, Bieg Spełnionych Marzeń zyskał spore uznanie w środowisku biegaczy, którzy chętnie rywalizują w biegowych imprezach.

 Największa mysłowicka impreza biegowa. Zapraszamy zawodników od najmłodszych od 2 lat po najstarszych 80-latków. Jest to także impreza międzynarodowa, bo są z nami zawodnicy z Czech i Słowacji, mamy też jednego zawodnika z Maroka. Jest też dużo zawodników z Mysłowic i Śląska – mówi Tomasz Katan, organizator imprezy

Każdy z uczestników, by wziąć udział w imprezie, musiał uiścić opłatę wpisową. Zebrane w ten sposób środki zostaną przekazane na zakup oczyszczaczy powietrza dla mysłowickich przedszkoli. Dzięki temu, dzieci będą mogły oddychać czystym, wolnym od smogu i alergenów tlenem.

 To jest szlachetny cel i jeszcze bardziej motywuje człowieka do biegania. Można biec nie tylko dla siebie, ale także dla kogoś. Kilka rzeczy można zrobić w jednym, to jest mega niesamowite – mówi Jacek Grzelec

Jak w mroźny, styczniowy poranek poradzili sobie biegacze? Wyniki można poznać na stronach www.timing4u.pl oraz www.maratonypolskie.pl.

REKLAMA