fot.pixabay

Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów powróciło do negocjacyjnego stołu. Po tym jak podczas marcowej sesji radni zdecydowali o wznowieniu rozmów, miasto wraz ze spółką kontynuuje rozmowy, których celem ma być restrukturyzacja zadłużonego MPWiK. Jak zapewnia prezes GPW Łukasz Czopik, priorytetem jego przedsiębiorstwa jest ustabilizowanie dostaw wody dla miasta, a nie maksymalizacja zysku.

Negocjacje wznowiono 10 kwietnia. W środę 18 kwietnia GPW złożyło pisemną ofertę swojego uczestnictwa w restrukturyzacji mysłowickiej spółki wodociągowej. Spółka, którą podlega marszałkowi województwa chce swoją ofertą pomocy objąć trzy obszary działania.

Po pierwsze chce objąć nowo utworzone udziały w kapitale zakładowym MPWiK. Następnie chce zasilić fundusz inwestycyjny MPWiK oraz przejąć cześć z poręczeń, jakie ciążą na miejskiej spółce.

Aktualnie, na polecenie prezydenta, MPWiK analizuje złożoną ofertę. Poza wspominanymi trzema obszarami, bliższe szczegóły nie są znane ponieważ negocjacje objęte są klauzulą poufności.

Jak zapewnia prezes GPW Łukasz Czopik, celem zarządzanej przez niego spółki jest zapewnienie bezpiecznych dostaw wody mieszkańcom Mysłowic a nie maksymalizacja zysku.

Równocześnie z rozmowami prowadzonymi z GPW, trwa proces oszacowania cen wody i ścieków. Co roku w marcu proponowane są nowe stawki cen wody i ścieków. W tym roku po raz pierwszy po zmianie przepisów, nowych stawek nie zatwierdzi mysłowicki samorząd, a powołane przez parlament Wody Polskie.

Zaproponowana przez MPWiK taryfa jest wyższa i wynosi 21,34 zł, gdyż zgodnie z przepisami prawa, stawka musi uwzględniać wszystkie zobowiązania MPWiK. Obecnie mieszkańcy płaca za wodę 16,23 zł i stawka ta nadal ma być utrzymana za sprawą dopłat do taryfy. Nie będzie to nowość – miasto już od kilku lat dopłaca do taryf, tak by stawka dla mieszkańców była niższa.

REKLAMA