Rzemieślnicy prezentowali swoje zawody, strażacy i policjanci zadbali o widowiskowe pokazy, nie zabrakło też występów artystycznych. W miniony weekend w Mysłowicach odbył się kolejny Festyn Rzemieślniczy. Fachmistrzowie i społeczność CKZiU zadbali o to, by atrakcji nie brakowało.

– Największą atrakcją tego festynu – oprócz innych, które są bardzo ciekawe, również wspaniałe i piękne – jest mecz, który od wielu, wielu lat odbywa się pomiędzy rzemieślnikami, przedsiębiorcami, a nazwijmy to wikariuszami, czy księżmi ogólnie rzecz biorąc z naszego dekanatu – mówi prezydent Edward Lasok.

Po zaciętej rywalizacji mecz zakończył się wynikiem 5 do 3 dla księży. Ale sportowe emocje były tylko jednymi z wielu, jakie organizatorzy zaserwowali mieszkańcom. Wiele ich wzbudził także pokaz akcji ratowniczej przeprowadzony przez strażaków oraz prezentacja umiejętności psa policyjnego. Przede wszystkim ważnym elementem festynu była jednak promocja pracy rzemieślniczej. Kowal, fryzjer, zegarmistrz – zarówno uczniowie, jak i pozostali, zainteresowani mieszkańcy, mogli przyjrzeć się na żywo pracy fachowców.

– W rzemiośle w tej chwili kształci się ponad 70 tys. młodzieży. Najbardziej popularne zawody to zawód fryzjera, mechanika samochodowego, cukiernika, zawody branży spożywczej są dosyć atrakcyjne, ale chcemy  też pokazać zawody zanikające, może kogoś to zdziwi, że takim zawodem jest zegarmistrz – opowiada prof. Jan Klimek, Prezes Cechu Rzemiosł Różnych w Mysłowicach.

Nie zabrakło także atrakcji dla najmłodszych, mogli zjeść coś słodkiego, pobawić się podczas wspólnych animacji czy pozjeżdżać na dmuchańcu. Udało się wszystko, z pogodą włącznie – imprezie sprzyjała wspaniała, wiosenna aura.

REKLAMA