Ostatni przed wakacjami Muzealny Czwartek poświęcono historii KWK „Mysłowice”. Goście muzeum dowiedzieli się, jak niemal dwieście lat temu doszło do założenia kopalni w samym centrum miasta. Prelekcji towarzyszył wernisaż wystawy zdjęć kopalni, wykonanych już po jej wygaszeniu.

– Jeśli chodzi o nasza koncepcję łączenia obrazu z treścią – temu spotkaniu towarzyszy wystawa zdjęć Marioli Kapuściok, naszego artysty-fotografika. Sfotografowała ona rzeczy, które w większości już nie istnieją. Od dłuższego czasu interesują ją rzeczy, które są malarskie, barwne – mówi Adam Plackowski, dyrektor Muzeum Miasta Mysłowice

Gościem spotkania był Dariusz Walerjański z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Opowiedział on o początkach mysłowickiej kopalni, kamieniach milowych w jej dziejach oraz o innowacyjności, która przez wiele lat wyróżniała ją na tle innych kopalń.

– Kopalnia w Mysłowicach wyróżniała się tym, że była nowoczesną kopalnią. Nie bała się nowinek, odkryć w technice górniczej 09:03 W innych kopalniach jeszcze w latach 30. XX wieku konie pracują na kopalni a w Mysłowicach nie, tutaj górników i cały transport urobku odbywa się podziemnymi kolejkami. Tutaj pod ziemią były budowane całe dworce – mówi muzealnik Dariusz Walerjański

Goście muzealnego spotkania mogli zobaczyć też wyjątkowe zdjęcia, jakie pracownicy z Muzeum Górnictwa Węglowego z Zabrza zaledwie w zeszłym roku wykonali w opustoszałych już terenach pod ziemią.

– Staramy się dokumentować, zbierać wszelkie informacje dotyczące dziedzictwa. W zeszłym roku, chyba jako jeden z ostatnich, miałem możliwość zjechania na poziom 500 i wykonania dokumentacji tych obiektów, wyrobisk, maszyn i urządzeń, które tam się znajdują. Dzisiaj raczej jest to już niemożliwe – mówi Dariusz Walerjański

W tym roku minęło dokładnie dziesięć lat od kiedy z kopalni nie wyjeżdżają już wagoniki z węglem. Kopania „Mysłowice” zakończyła działalność 1 stycznia 2008 roku.

REKLAMA