Przyszli „podzielić się życiem”, w podziękowaniu otrzymali świąteczne drzewka. W środę pod mysłowickim magistratem odbyła się wyjazdowa akcja krwiodawcza. Akcja „Dar za Dar” została przygotowana przez Fundację Kropla Życia wraz ze wsparciem Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa oraz Nadleśnictwa Katowice.

– Ta krew każdemu z nas może być każdemu w każdej chwili potrzebna, także nie ma się tutaj nad czym zastanawiać, trzeba coś dać od siebie – mówi Grzegorz Majewski, krwiodawca

Krew w wielu przypadkach jest jedynym ratunkiem zagrożonego życia. Pomimo ogromnego postępu medycyny dotąd nie udało się wytworzyć substancji, która zastąpiłaby ludzką krew. Gdy ta jest potrzebna, można polegać tylko i wyłącznie na dawcach, którzy bezinteresownie i dobrowolnie ją oddają.

– Krew jest to taka substancja, której nie możemy wyprodukować. Tylko i wyłącznie człowiek człowiekowi może pomóc, oddając tą krew. My właśnie też od tego jesteśmy, nasza fundacja im. Kropli Życia Agaty Mróz-Olszewskiej jest od tego, by promować krwiodawstwo, chcemy promować zapisy na potencjalnych dawców szpiku kostnego i będziemy do tego cały czas namawiać, nie tylko przy okazji świąt, ale też i na co dzień – mówi Małgorzata Soczówka z Fundacji Kropla Życia im. Agaty Mróz-Olszewskiej

Przebieg akcji relacjonowaliśmy live poprzez Facebooka:

Co kilka minut w Polsce ktoś potrzebuje krwi. Krwiodawstwo w Polsce ma charakter honorowy, co oznacza, że poza ściśle określonymi wyjątkami opiera się na zasadzie dobrowolnego i bezpłatnego jej oddawania.

– Jest wiele osób, wielu ludzi chorych, którzy czekają na swoją grupę krwi, na swojego dawcę – mówi Małgorzata Cichy z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach

Oddając krew troszczymy się też o swoje zdrowie – oddając systematycznie krew, każdorazowo jest badany przez lekarza. Co należy zrobić, by zostać dawcą?

– Bardzo prosto. Przede wszystkim trzeba być osobą zdrową, pełnoletnią, mieć dokument tożsamości ze zdjęciem, waga ciała też musi być odpowiednia do skali do wzrostu i być po śniadaniu. To jest praktycznie wszystko, czego oczekujemy – mówi Małgorzata Cichy

REKLAMA