Na grillu skwierczały hamburgery i kiełbaski, a w roli kelnerów uwijali się jak w ukropie mysłowiccy przedsiębiorcy i pracownicy miejskich jednostek. Już po raz szósty w Szybie Bończyk odbył się wyjątkowy Dzień Dziecka.

– Ponad 80 dzieciaków, rekordowa ilość dzisiaj. Pogoda piękna, dopisały dzieci, dopisali goście, dopisali sponsorzy, cóż więcej chcieć? – pyta Maciej Sikora, właściciel Szybu Bończyk i pomysłodawca wydarzenia.

Sześć lat temu impreza pod hasłem „Gotuj się do pomocy” została zorganizowana po raz pierwszy dla podopiecznych Domu Dziecka im. św. Ojca Pio w Mysłowicach. Od tamtej pory z roku na rok małych gości Dnia Dziecka w Szybie Bończyk jest coraz więcej.

– Dołączył rodzinny dom dziecka z Brzezinki, zgromadzenie sióstr Boromeuszek ze Starokościelnej, dołączyła do nas świetlica środowiskowa św. Faustyny z dzielnicy Piasek, no i dołączyło w tym roku do nas hospicjum Cordis z podopiecznymi, kilkoma dzisiaj dzieciaczkami, ale też są z nami, więc już pięć organizacji – wylicza Maciej Sikora.

Coraz więcej jest także sponsorów i osób, które tego dnia wcielają się w role kucharzy i kelnerów. W tym roku zamówienia zbierali i posiłki serwowali m.in. wiceprezydent Wojciech Chmiel, dyrektor kancelarii prezydenta Michał Woźniczko, komendant mysłowickiej policji Dariusz Koniak, komendant straży pożarnej Mirosław Wiktor, posłowie Ewa Kołodziej i Wojciech Król czy przedstawiciele lokalnych firm, a nawet vloger kulinarny i gospodarz programu „To je Borowicz. Podróże ze smakiem” w TVP Adam Borowicz.

– Warto, godom, by było coś fajnego zrobić, znom tutej właścicieli, dzieci poznołech dzisiej, ale jest miło, pogoda nom spasowała, zresztą chyba po czołach i po wszystkim widać, no podobają mi się takie rzeczy – mówi Adam Borowicz.

Co bardzo ważne, w organizacji wyjątkowego Dnia Dziecka dla małych mysłowiczan udział może wziąć każdy.

– Żeby dzisiaj być i pomagać, wcale nie trzeba być VIP-em, wcale nie trzeba być przedsiębiorcą, prezesem, można być zwykłym, fajnym, miłym człowiekiem, przyjść, zapłacić za to, bo to ciekawostką jest, żeby udział wziąć w naszej zabawie, trzeba zapłacić. I wszyscy płacą, a my później te środki przekazujemy na wszystkie te organizacje, które tu dzisiaj są – tłumaczy Maciej Sikora.

Spotkanie z gwiazdą telewizji i obiad serwowany przez znanych mysłowiczan nie były jedynymi atrakcjami tego dnia. Szyb Bończyk odwiedził strażak Jarogniew Krupiński ze swoim psem-ratownikiem Hellboyem, który zrobił ogromną furorę wśród dzieci. Klub Sztuk i Sportów Walki Shogun przygotował pokazy, krótki trening i nagrody. Na maluchy czekało też malowanie twarzy, balony, tańce, konkursy oraz mnóstwo łakoci.

Tekst: Aleksandra Olszewska