Podłoga pełna makaronu, kasz i mąki, a do tego kilka pojemników z kolorową wodą. Coś co w domu było by wielkim bałaganem, w klubie 100 Pociech jest miejscem do kreatywnej zabawy. W sobotni poranek w Mysłowickim Ośrodku Kultury odbyły się kolejne już zajęcia z sensoplastyki.

– Gdybym miała powiedzieć w jednym zdaniu to: sensoplastyka polega na tym, by dać pełną dowolność dzieciom, a sobie moment na relaks – mówi Katarzyna Grobelna z Mysłowickiego Ośrodka Kultury

Rodzice mogą pozwolić sobie na swobodę, gdyż używane podczas zajęć produkty są naturalne i bezpieczne dla dzieci. Jednak zabawa w mące i kaszy może być tak wciągająca, że rodzice razem z dziećmi brudzą się i bawią w najlepsze.

– Chodzimy tutaj odkąd Krysia skończyła pół roku. Najpierw chciałam aby nawiązała tutaj kontakt z innymi dziećmi, a teraz jak już wróciłam do pracy to jest to taki czas mamy i córki – mówi Anna Figura, mama Krysi

Ważne jest pozwolić dzieciom puścić wodze fantazji, by z przygotowanych produktów mogły tworzyć to, co po prostu chcą zrobić.

– Sama mam dziecko i wiem, że na początku było trudno dać dziecku wolność, pozwolić, by poszło swoją drogą. Tutaj jest taka możliwość, żeby tego wypróbować, doświadczyć. Może pierwsze zajęcia są trudne, ale na kolejnych jest coraz lepiej – mówi Katarzyna Grobelna

Zajęcia nie tylko z sensoplastyki, jakie odbywają się w Klubie 100 Pociech, rodzice będą mogli poznać nie tylko podczas spotkań przy ulicy Grunwaldzkiej. Jak zapowiada Mysłowicki Ośrodek Kultury, z zajęciami klubu podczas tegorocznych wakacji animatorzy pojawią się w różnych rejonach miasta.