Z inicjatywy Zespołu Szkół Specjalnych im. Janusza Korczaka, w Mysłowickim Ośrodku Kultury odbyła się czwarta odsłona festiwalu muzycznego „Pod kluczem”. Wśród występujących znalazło się wielu podopiecznych warsztatów terapii zajęciowej oraz uczniów szkół specjalnych z terenu woj. śląskiego.

Jak przyznaje Anna Zając – Lubowiecka, dyrektor ZSS, pomysł organizacji festiwalu zrodził się już kilka lat temu.

– Można powiedzieć, że ten festiwal zaczyna być festiwalem wojewódzkim, bo na początku przyjeżdżali do nas uczestnicy z miast ościennych, natomiast teraz zaczynamy zataczać coraz szersze kręgi. Ten festiwal ma szanse na rozwój, ponieważ daje radość i możliwość pokazania swoich umiejętności, swojego talentu – mówi Anna Zając- Lubowiecka, dyrektor ZSS.

Celem Festiwalu jest integracja osób niepełnosprawnych pochodzących z różnych środowisk, promowanie osiągnięć osób niepełnosprawnych, nauka zdrowej rywalizacji, wzmocnienie wiary we własne możliwości, oraz przegląd twórczości artystycznej.

– Jesteśmy pierwszą placówką, która zaproponowała coś takiego, ten festiwal obejmuje osoby od małych dzieci do dorosłych. Myślę, że jest to też nowatorski pomysł tego festiwalu. Narodził się już wile lat temu, zainspirował mnie festiwal Anny Dymnej, tylko u niej nie pojawiają się za często osoby z niepełnosprawnością intelektualną, dlatego postanowiłam zaproponować nową formułę. U nas wszyscy uczestnicy są nagradzani – wyjaśnia Edyta Gryboś-Zabrzeńska, pomysłodawczyni festiwalu.

O tym jak wysoki jest poziom imprezy mogły przekonać się dziesiątki osób, które tego dnia gościły w murach Mysłowickiego Ośrodka Kultury. Honorowy patronat nad festiwalem objął m.in. Prezydent Miasta Mysłowice Edward Lasok oraz Poseł Jerzy Ziętek.

Wyjątkowo wzruszający był występ uczestnika, który samodzielnie wybrał repertuar i sam się przygotował do występu. Śpiewając słowa piosenki Myslovitz „Nie poddaj się bierz życie jakim jest” wywołał dreszcz emocji słuchaczy.

– To jest niesamowite, że sam się przygotował i wybrał właśnie taki tekst. Bierzemy życie takim, jakie jest czy jesteśmy mniej lub bardziej sprawni. Jako członek Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, że debatujemy na temat osób sprawnych inaczej. Obecnie przestaje się mówić o niepełnosprawności, bo każdy z nas będzie kiedyś niepełnosprawny. Żyjemy dłużej i w wieku 75 lat nie będziemy już sprawni: będziemy źle słyszeć, gorzej widzieć – to też jest pewnego rodzaju niepełnosprawność. Aktualnie mówimy o stopniu sprawności, a nie niepełnosprawności – powiedział poseł Jerzy Ziętek.

Muzyka ma magiczną moc, która łączy nie tylko pokolenia, ludzi różnych narodowości, ale także ludzi w pełni sprawnych oraz tych, którzy nie zawsze są w stanie samodzielnie się o siebie zatroszczyć.
 

{mp4remote}/images/itvm/2013/05/podkluczemok.mp4{/mp4remote}