Trzylatki z Przedszkola nr 5 z grup Motylków i Żabek przystąpiły w miniony czwartek do ważnej dla nich uroczystości, czyli do pasowania na przedszkolaka.
Wśród tej 46-osobowej grupy była wielka radość przeplatana odrobiną strachu i łez przed nowym, którego nie znają. Mały niepokój w sercach trzylatków budził wielki ołówek, który został przygotowany do tej uroczystości.
W tym ważnym dniu dzieci powitała dyrektorka placówki Małgorzata Słonina, zastępca prezydenta Wojciech Chmiel oraz radna Marta Górna.
– Wiem, że czekacie na chwilę pasowania, ale widzę też u niektórych wystraszone minki. To nic strasznego, to bardzo fajna uroczystość. Dostaniecie dziś pamiątkowe dyplomiki i będziecie pełnoprawnymi członkami tej niemal 200-osobowej społeczności przedszkolnej – powiedziała Małgorzata Słonina, dyrektorka P5.
Motylki i Żabki przygotowały dla gości krótki program artystyczny. Były wierszyki, piosenki i tańce. Nad przygotowaniem maluszków do pasowania czuwały panie Lucyna Sikora, Judyta Duda, Urszula Kajas i Ewa Majewska.
Maluchy złożyły ślubowanie, przyrzekając, że będą nie tylko grzeczne, przyjazne, ale też będą wspaniale zjadały przygotowane posiłki z przedszkolnej kuchni. Po przyjęciu tych ważnych słów każdy trzylatek został pasowany na przedszkolaka przez zastępcę prezydenta Wojciecha Chmiela. Dodatkowo każdy otrzymał dyplom od pani dyrektor.
Do pasowania przystąpiło też dziewięcioro dzieci z innych grup, które w tym roku dopiero rozpoczęły edukację przedszkolną. Ogólnie w placówce jest prawie 200 dzieci w ośmiu oddziałach.
Po uroczystości dla dzieci przygotowano słodki poczęstunek, do którego wszystkie chętnie zasiadły, bo co ważne to ważne, ale dodatek słodki też musi być, by rozjaśnić dziecięce buzie.
Tekst i zdjęcia: Danuta Sowa