W osłupienie kierowców potrafi wprowadzić nie tylko pogoda. Zaskoczenie nadeszło tym razem z innej strony. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozwiązuje problem, z którym od dawna borykają się kierowcy. Poszukiwanie odpowiednich zjazdów do miast było nie lada wyzwaniem. Mało sensownie brzmiące nazwy węzłów znikają, a na ich miejscu pojawiają się nowe, przede wszystkim zrozumiałe.
Kierując się w stronę Mysłowic, nie zobaczymy znaku „Brzezinka”. Zastąpi go oznaczenie „Mysłowice Brzezinka”. Do zmiany doszło również na drodze prowadzącej do Zabrza, zamiast oznakowania „Wspólna”, węzeł nazywa się „Zabrze Południe”. Na swojej drodze również nie spotkamy już „Wirka” czy „Batorego”. Zamieniły się one w „Rudę Śląską” oraz „Chorzów”. Węzły „Francuska”, „Mikołowska” zostały odpowiednio oznaczone jako „Katowice Francuska” i „Katowice Mikołowska”. Natomiast duże zmiany zagościły na wyjazdach 304 i 311. Anonimowe dotąd węzły otrzymały nazwy „Gliwice Ostropa” oraz „Gliwice Bojków”.
Na tym GDDKiA nie przestaje, do końca maja pojawi się 14 nowych znaków. Nawiązywać będą one do okolicznych miejscowości przy śląskim odcinku A4 oraz S1.