Dla nich pasja i adrenalina, jakiej doświadczają z każdym pokonanym kilometrem, to coś znacznie silniejszego, niż przyjemność spędzenia leniwego, sobotniego poranka w ciepłej pościeli. W ostatnią sobotę lutego do naszego miasta zjechali sportowcy z całego Śląska i okolic, by rozpocząć sezon  na 46. Crossie Mysłowickim.

[maxbutton id=”1″ text=”ZOBACZ, TRWA 01:26″ ]

– To już 46. Cross Mysłowicki. Przyjeżdżają dzieci, młodzież, dorośli z rejonów śląskich ale nie tylko, bo też opolskie, częstochowskie. (…) To jest pierwszy bieg po zimie i dlatego jest tylu chętnych – ponad 200 uczestników – opowiada Paweł Gawęda, zastępca dyrektora MOSiR.

– Ja się bardzo cieszę, że tyle osób do nas zawitało, ale też kibiców – są rodziny, są trenerzy i na pewno wszyscy kibicują  – mówi Bartłomiej Gruchlik, II Zastępca Prezydenta Miasta Mysłowice.

Biegi odbywały się tradycyjnie w różnych kategoriach wiekowych. Choć na podium jest miejsce tylko dla najlepszych, walka była zacięta do ostatnich metrów.

– Biegłam na 2 kilometry, pierwszy szedł nawet w miarę dobrze, w drugim było już ciężej. Dziewczyny zaczęły przyspieszać, wszystkie goniłyśmy, ale niektóre wygrały, niektóre niestety nie – mówi Martyna Macholek z Zabrza, uczestniczka zawodów.

Co skłania młodych ludzi do wczesnej pobudki w wolną sobotę i biegania na mrozie?

– To, że po prostu kocham biegać i sprawia mi to ogromną przyjemność – zapewnia Wirginia Mróz z Tarnowskich Gór, uczestniczka zawodów.

Biegacze nie powinni chować sportowych butów zbyt głęboko do szafy. Na wiosnę w Mysłowicach wystartują kolejne imprezy biegowe, jedną z nich jest zaplanowany na 17 marca piąty bieg w serii Młodzieżowych Biegów Przełajowych.