Mysłowicki Szpital nr 2 wzbogacił się w ostatnim czasie o nowy sprzęt medyczny. Są to zestaw do diagnostyki kardiologicznej oraz aparatura medyczna na stanowisko intensywnej terapii. Nie są to jedyne inwestycje – przed Izbą Przyjęć wybudowano zadaszenie, a ma być to dopiero początek inwestycji w infrastrukturę szpitalnych pomieszczeń.
Nowości można już zobaczyć przy samym wejściu do lecznicy. Zadaszenie Izby Przyjęć, które zostało sfinansowane ze środków z miejskiej kasy, powstało po koniec zeszłego roku. Polepsza ono przede wszystkim komfort pracy medycznego personelu oraz pacjentów, którzy wysiadając z karetki nie są narażeni na dokuczliwe warunki atmosferyczne.
– Zadaszenie podjazdu Izby Przyjęć to kolejny z etapów standaryzacji szpitala i spełniania wszystkich niezbędnych wymogów do jego funkcjonowania. Zadaszenie po konsultacji z konserwatorem zabytków kosztowało nieco ponad 200 tys. zł. – mówi Mariusz Wołosz, dyrektor szpitala nr 2 w Mysłowicach.
Z początkiem stycznia szpital zyskał także nowy sprzęt do diagnostyki kardiologicznej. Zestaw służący do 24–godzinnego monitorowania ciśnienia tętniczego, pulsoksymetr oraz elektrokardiograf ośrodek zdrowia uzyskał dzięki wygranej w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Zdrowia. Tym samym ministerstwo sfinansowało 85% kosztów tej inwestycji.
– Otrzymaliśmy sprzęt do pomiaru całodobowego ciśnienia u pacjentów z chorobami serca i nadciśnieniem. Jest to sprzęt najnowszej generacji, jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Jest on także łatwy w obsłudze. – mówi Krystyna Bal, pielęgniarka.
Dzięki kolejnej dotacji z Urzędu Miasta Mysłowice szpital zyskał nowoczesną aparaturę medyczną na stanowisko intensywnej terapii. Za kwotę blisko 95 tys. złotych zakupiono kardiomonitor, respirator, laryngoskop światłowodowy do trudnych intubacji, mankiet do szybkich przetoczeń, łóżko do intensywnej terapii, pompę infuzyjną, worek ambu oraz ssak próżniowy. Stanowisko to pozwoli odpowiednio zabezpieczyć pacjenta w ciężkim stanie do czasu przetransportowania go do innej placówki, gdzie znajduje się OIOM.
– Jest to sala intensywnej terapii, jest to sprzęt anestezjologiczny wysokiej jakości. Sala jest dostosowana do pacjentów, którzy wymagają całodobowego monitorowania oraz opieki anestezjologa. Leczymy tutaj pacjentów w wstrząsie, w ciężkim stanie, z niewydolnością oddechu, krążenia. – mówi Dorota Skowronek, oddziałowa anestezji.
Wcześniej stanowisko intensywnej terapii było zlokalizowane w ramach bloku operacyjnego. Nowe znajduje się na oddziale chirurgii urazowej, blisko dyżurki anestezjologów, co znacznie poprawi komfort pracy zespołu medyków.
Nowy sprzęt jest niezbędny do świadczenia opieki medycznej na wysokim poziomie. Jak podkreśla dyrektor ds. lecznictwa szpitala Paweł Lorek, takie zakupy muszą odbywać się systematycznie, ponieważ każdy, nawet najlepszy sprzęt z czasem się zużywa.
– Cały czas musimy zabiegać o nowe sprzęty, bo one się po prosty zużywają. Dlatego co roku robimy plan zakupów, który przedstawiamy w Urzędzie Miasta – bo właśnie większość naszego sprzętu jest kupowana dzięki uprzejmości i Rady Miasta i pana Prezydenta. – mówi Paweł Lorek, dyrektor ds. lecznictwa.
Ostatnie inwestycje, choć niezmiernie ważne, można uznać za drobne przedsięwzięcia w porównaniu z planami dyrekcji dotyczącymi pozyskania funduszy norweskich na termomodernizację placówki oraz środkami unijnymi.
– W tej chwili staramy się o środki zewnętrzne na remont szpitala pod kątem CO, dostaw energii, źródeł energii odnawialnej. Mówimy tutaj o funduszach norweskich, zostaliśmy już pozytywnie zaopiniowani w pierwszym etapie, teraz czekamy na ostateczne wyniki. Wiąże się to także z decyzją miasta o kapitalnym remoncie budynku interny, więc jeśli uda nam się pozyskać środki, wtedy uruchomimy duży remont przewidziany na kwotę ośmiu milionów. Ponadto mamy w zanadrzu kilka innych planów, gdzie będziemy zabiegać o środki unijne. – mówi Mariusz Wołosz, dyrektor szpitala nr 2 w Mysłowicach.
To, czy mysłowicki szpital uzyska grant dowiemy się najprawdopodobniej w połowie przyszłego miesiąca. Co ważne, szpital nie ogranicza się tylko do środków norweskich. Dyrekcja chce wykorzystać także możliwości, jakie da nowy, unijny budżet.