W kościele Ścięcia św. Jana Chrzciciela w dzielnicy Bończyk 10 lutego o godz. 12 odbyła się uroczysta msza, podczas której modlono się w intencji wszystkich poległych w KWK Mysłowice i KWK Mysłowice-Wesoła oraz za ich rodziny. Podczas mszy wypominano także tragiczne wydarzenia sprzed 32 lat, kiedy to w mysłowickiej kopalni doszło do jednej z największych katastrof górniczych. Modlący się wspominali także wydarzenia sprzed 100 lat. Przed stuleciem to właśnie wydarzenia pod mysłowicką kopalnią doprowadziły do wybuchu I Powstania Śląskiego.
Przez lata miejscem, w którym oddawano hołd tragicznie zmarłym górnikom, był teren kopalni węgla kamiennego Mysłowice. To właśnie tam znajdowały się marmurowe tablice z nazwiskami wszystkich górników, którzy zginęli podczas pracy pod naszym miastem. Po wygaszeniu kopalni teren został ogrodzony i stał się niedostępny dla mieszkańców. Po kilku latach starań tablice z nazwiskami górników zostały przeniesione w miejsce, do którego każdy ma dostęp. Do mysłowickiej parafii pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela, aby wszyscy mysłowiczanie mogli bez problemów składać tam kwiaty i zapalać znicze.
Mszę rozpoczęto od odczytania wyrytych na tablicach 238 nazwisk zmarłych górników. Kazanie wygłosił ks. prałat Stanisław Puchała.
Podczas mszy obecni byli m.in. prezydent Dariusz Wójtowicz, pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego Grzegorz Tobiszowski, poseł Wojciech Król, przedstawiciele kopalni Mysłowice-Wesoła, mysłowiccy radni, górnicy, górnicze rodziny oraz górnicze poczty sztandarowe.
Po mszy jej uczestnicy zgromadzili się na przykościelnym placu. To właśnie tam przeniesiono tablice upamiętniające mysłowickich górników. Tablice zostały poświęcone, a następie złożono pod nimi kwiaty i zapalono znicze.