W tym tygodniu WST z Katowic pobierze ostatnie próbki z ziemi, która została zgromadzona na terenie należącym do MPWiK-u w dzielnicy Bończyk. W czerwcu otrzymamy ostateczne wyniki badań, które wykażą, czy ziemia wywieziona z placu budowy centrum handlowego Quick Park stanowi, czy nie stanowi zagrożenia dla ludzi.
Temat od kilku miesięcy wzbudza spore emocje, w szczególności mieszkańców dzielnicy Bończyk. Na skrzyżowaniu ulic Bończyka z Katowicką od października 2015 roku nieustannie trwają prace budowlane. W pierwszym etapie teren został wyrównany pod budowę, a nadmiar ziemi na mocy umowy zawartej z MPWiK został przewieziony kilkaset metrów dalej, na grunt należący do gminnej spółki.
Zawierając umowę na przyjęcie ziemi, MPWiK zapoznał się z wcześniej wykonanymi badaniami jakości przyjmowanej gleby. Jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji wykonał je inwestor, a badania te nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Mimo wszystko, jak zapewnia MPWiK, w umowie znalazł się zapis zobowiązujący wykonawcę inwestycji do podjęcia odpowiedzialności za ziemię, gdyby okazało się, że mamy do czynienia z jakimikolwiek nieprawidłowościami.
– Przede wszystkim wspomożemy MPWiK w kwestiach komunikacyjnych, bo z klarownej sytuacji zrobił się jakiś niezrozumiały dla nikogo chaos. Nie przewidzieliśmy, że niektórzy zechcą wykorzystać tę sprawę do swych politycznych rozgrywek, a tak się stało. Naszym celem jest teraz przekazać rzetelną informację mieszkańcom, tak by mieli pewność, co do zasadności naszych działań – mówi prezydent Edward Lasok.
Badania, których wyniki poznamy w czerwcu mają wskazać, czy zanieczyszczenia gruntu mogą mieć wpływ na zdrowie i życie okolicznych mieszkańców.