Na co dzień otwarte jedynie dla pracujących tam strażaków, w niedzielę na oścież otwarły się dla wszystkich. Strażacy zorganizowali dzień otwarty, by przed mieszkańcami uchylić rąbka tajemnicy z pracy w Państwowej Straży Pożarnej. Zaproszenie komendanta spotkało się z dużym zainteresowaniem mieszkańców – w szczególności tych najmłodszych.

– Cieszy mnie, że tyle osób przyszło, chciało zobaczyć miejsce, w którym służymy. Szczególnie mnie cieszy to, że tych bajtli jest naprawdę dużo – mówi mł. bryg. Mirosław Wiktor, komendant miejski PSP w Mysłowicach

Wśród gości dnia otwartego nie zabrakło dzieci, które marzą o pracy w straży.

– Chcę zostać strażakiem bo lubię gasić ognie i lubię treningować na wieży treningowej – mówi Kajtek

Nie brakło także młodzieży zafascynowanej strażą.

– Jest super, atmosfera jest świetna – Mateusz Giemza

Spotkanie z mieszkańcami było dla strażaków nie tylko okazją do pokazania strażnicy, ale także do przeprowadzenia wielu lekcji o bezpieczeństwie. W programie nie mogło zabraknąć pokazów ratownictwa technicznego, udzielania pierwszej pomocy oraz instrukcji jak prawidłowo korzystać z gaśnicy. Strażacy wynieśli też swoich gości na drabinie oraz pozwolili ugasić ogień sikawką.

– Jest nam niezmiernie miło, że nas zaszczycili swoimi odwiedzinami. Jesteśmy w stanie zaprezentować naszą strażnicę, pokazać jak wygląda, zaprezentować samochody oraz nasze warunki pracy – mówi mł. bryg. Wojciech Chojnowski, rzecznik prasowy komendy miejskiej

Przygotowane atrakcje przypadły do gustu nie tylko najmłodszym.

– Wszystko można pozwiedzać, wszystkiego można dotknąć, z bliska zobaczyć, także naprawdę fajnie – pani Ania z Mysłowic

– Bardzo fajny pomysł. Zazwyczaj jak przejeżdżamy dzieci patrzą się tylko na bramy, za którymi pochowane są samochody, więc fajnie że w końcu była okazja, by tam wejść i zobaczyć – Katarzyna Duda

Zachwyt dzieciaków wywołał pokaz treningowy psa z grupy poszukiwawczo-ratowniczej. W podziękowaniu za pokaz dzieci okazały psiakowi mnóstwo czułości.

– Hellboyowi się bardzo podobało, został wypieszczony i wygłaskany. Sam buziaki rozdawał na prawo i na lewo – mówi ogniomistrz Jarogniew Krupiński

Mysłowiczanie mogli zobaczyć również alternatywne rozwiązanie, za sprawą którego można ewakuować się z wysokości.

– Tym urządzeniem mogą się ewakuować ludzie o wadze od 7 do 200 kilogramów, z wysokości do 200 metrów – mówi Mariusz Wyszyński z ADE Constructions

Duże zainteresowanie mieszkańców oraz wielka radość dzieci spowodowały, że komendant podjął decyzję o corocznej organizacji dnia otwartego.