Spokojny, piękny i zielony teren leśny w Wesołej – Ławkach. Niewielu mysłowiczan jednak wie, że las ten jest zbiorowym cmentarzem ofiar nazistowskiego i komunistycznego obozu pracy. Co jakiś czas zdarza się, że miejsce to odwiedzają potomkowie pochowanych w tym miejscu osób.
Ostatnio z taką wizytą do Mysłowic przyjechał Klaus Schartmann, syn zmarłego po II Wojnie Światowej jeńca wojennego, osadzonego w obozie w Ławkach-Wesołej. By przypomnieć historyczne wydarzenia i uczcić pamięć przodka zabrał ze sobą swoje dzieci i wnuki. Wizyta miała charakter prywatny. Rodzina złożyła wieniec na centralnie usytułowanym nagrobku, stanowiącym symboliczną, zbiorową mogiłę, osób tam pochowanych.
Dzień po wizycie niemieckiej rodziny odbyła się coroczna akcja sprzątania cmentarza. Od kilku już lat mysłowickie Koło Ruchu Autonomii Śląska opiekuje się Cmentarzem Leśnym w Wesołej, na którym pochowane są ofiary nazistowskiego i komunistycznego obozu pracy. Co roku, wiosną, stowarzyszenie organizuje akcję jego sprzątania. 21 maja w porządkowaniu wzięło udział kilkunastu członków Ruchu Autonomii Śląska. Akcję wsparła również Ślōnskŏ Ferajna. Prace trwały 4 godziny, w czasie których nazbierano 35 worków liści. Ponadto przycięto żywopłot okalający cmentarz.