Zgodnie z decyzją sejmiku województwa śląskiego, rok 2015 będzie Rokiem Pamięci Ofiar Tragedii Górnośląskiej. W ten sposób upamiętnione zostaną ofiary opresji, jakich dopuściły się rządy komunistycznego ZSRR względem ludności śląskiej.
Tragedii Górnośląskiej odnosi się do aktów terroru wobec Ślązaków takich jak aresztowania, egzekucje oraz wywózek w głąb Rosji. Miały one miejsce przez kilka miesięcy po wkroczeniu Armii Czerwonej na Śląsk, po zakończeniu II wojny światowej. Szacuje się, że na Wschód wywieziono – według różnych opracowań – od 20 do 90 tys. osób. Część z nich nigdy już nie powróciła do domów. Liczba Ślązaków jaka doznała krzywd jest nadal trudna do oszacowania.
W ostatnich latach o Tragedii Górnośląskiej mówi się w regionie coraz więcej. Sprawą zajmują się naukowcy, historycy, dziennikarze i społecznicy. Na ten temat odbyły się także dyskusje w Mysłowicach, które w Mysłowickim Ośrodku Kultury zorganizowała polonijna dziennikarka z Chicago Stanisława Warmbrand.
Na temat tego, czym była Tragedia Górnośląska rozmawialiśmy w studiu itvm z profesorem Zygmuntem Woźniczką, wykładowcą i pracownikiem Uniwersytetu Śląskiego, autorem licznych publikacji na temat historii Śląska.
Zobacz: „Tragedia Górnośląska jest złożonym zagadnieniem i nie dotyczy tylko Ślązaków”