To już trzeci odsłona wystawy „Mysłowiczanie”, wystawy prezentującej zbiór fotografii przedstawiającej nasze miasto i jego mieszkańców dawniej. Jednak tegoroczna edycja prezentowała po raz pierwszy kolekcję jednej osoby mysłowickiego fotografa i operatora Jana Ziemby.
Pomimo tego, że autor ze względów zdrowotnych nie mógł pojawić się na wystawie, wszyscy zebrania goście odczuwali jego obecność poprzez niesamowite dzieła. Każdy kadr opowiadał nie tylko historię przedstawionych osób, czy miejsc, ale również pokazywał jak na świat zza aparatu spogląda Jan Ziemba.
Jednak samo wydarzenie nie odbyłoby się gdyby nie Stowarzyszenie Mysłowicki Detektyw Historyczny, które już po raz trzeci zorganizowało wystawę „Mysłowiczanie”. Wystawę, która co roku przyciąga nie tylko rzesze amatorów fotograficznych, ale również zainteresowanych przeszłością mieszkańców.
– Zdjęcia od Janka Ziemby skanowaliśmy, wybieraliśmy tematycznie pod względem, dzielnic i miejsc. W każdej antyramie znajdują się zdjęcia pogrupowane wg tego klucza. Zdjęć jest tak wiele, że tak naprawdę ciężko było coś wybrać. Mieliśmy pełne błogosławieństwo Janka, także to co wybraliśmy, jest na wystawie. Ja mam nadzieję, że będzie się państwu podobać. Wystawę rozpoczynamy dzisiaj, dzisiaj jest też wernisaż, a samą wystawę będzie można oglądać do 5 listopada w godzinach pracy Mysłowickiego Ośrodka Kultury – mówi Agnieszka Czarnota z Mysłowickiego Detektywa Historycznego.
Rysowanie za pomocą światła, jak często mówi się o fotografii, to tak naprawdę wielka pasja Jana Ziemby. Począwszy od zdjęć rodziny, znajomych, przyjaciół do fotografowania wydarzeń, które działy się w Mysłowicach. Oprócz zdjęć na wystawie wyświetlane były również fragmenty jego filmów, które ukazywały dawne Dni Mysłowic oraz inne uroczystości które odbywały się na terenie miasta.
– Mąż jest urodzonym fotografikiem i filmowcem. On to kocha, to jest jego pasja, nawet całe jego życie w zasadzie. To jest nie wiem, czy mogę tak powiedzieć, ale miejscowy kronikarz. Po tych zdjęciach, filmach właśnie to widać, że to jest jego pasja, życie, że on to kocha. Całe życie to kochał, w związku z tym, że jest teraz chory, ja nie tracę nadziei, że zrobi jeszcze wiele pięknych zdjęć w przyszłości – mówi Maria Ziemba żona autora zdjęć.
Podczas wernisażu na ręce żony autora złożono wiele podziękowań dla Jana Ziemby za tak wspaniałe fotografie oraz symbolicznych pamiątek. Wiceprezydent Grzegorz Brzoska oprócz listu gratulacyjnego podarował miniaturę mysłowickiej kapliczki, dyrektor miejskiego muzeum Adam Plackowski najnowszą publikacje przedstawiającą Mysłowice na dawnej pocztówce, natomiast organizator stowarzyszenie MDH – kolaż zdjęć przedstawiających autora za czasów jego młodości. Stowarzyszenie Mysłowicki Detektyw Historyczny uznało również autora wystawy honorowym członkiem stowarzyszenia.
– Odnoszę wrażenie, że my lubimy wracać do przeszłości, lubimy wspominać. Te czasami dobre, czasami gorsze chwile, ale zawsze jest to podróż z sentymentem. Dzięki Mysłowickiemu Ośrodkowi Kultury oraz Mysłowickiemu Detektywowi Historycznemu możemy przybliżyć historię w tak wspaniały sposób mysłowiczanom oraz tym osobom napływowym, żeby zobaczyli jak wyglądały Mysłowice kiedyś. To jest bardzo cenne, ponadto pragnę dodać, że wystawy organizowane przez Mysłowickiego Detektywa Historycznego cieszą się ogromną popularnością. Galeria będzie czynna przez najbliższy czas, dlatego zachęcamy wszystkich do odwiedzin, bo naprawdę warto – zachęca Michał Skiba, wicedyrektor MOK.