Kultura, edukacja historyczna i sport, które zapewniają mieszkańcom mysłowickie instytucje, nie tylko wywierają ogromny wpływ na nasze życie społeczne, ale również pomagają w poszerzaniu naszych horyzontów czy dbaniu o zdrowie. Ze względu na wprowadzone obostrzenia dostęp do ich oferty został ostatnio mocno ograniczony. Jak w takim razie w dobie pandemii działają MOK, MOSiR, Muzeum Miasta Mysłowic czy biblioteka miejska?

– Niestety nasza instytucja musiała zawiesić większość swoich działań. Znowu przenosimy się do sieci, znowu czeka nas trudny czas dla nas, jako animatorów kultury, jak i również dla naszych odbiorców. Mam wrażenie, że czeka nas znowu działanie stricte w sieci, co można gdzieś przyrównać do „lizania lodów przez szybę” – mówi Michał Skiba, dyrektor Mysłowickiego Ośrodka Kultury.

Ten czas jest mocno wykorzystywany na remonty i odświeżanie przestrzeni MOK-u, a także pisanie nowych projektów i wnioskowanie o fundusze do ministerstwa kultury. Pojawiają się też nowe pomysły, choćby takie jak Inkubator Muzyczny, który za pomocą platformy e-MOK ma zrzeszać i promować mysłowickich muzyków.

Ze względu na zdalne nauczanie uczniowie nie mogą również korzystać z zasobów MOSiR-u.

– To, co można realizować, to na pewno treningi klubów sportowych. Niestety są obostrzenia co do osób postronnych. Tutaj zwracamy mocno uwagę, aby rodzice tylko przywozili dzieci na trening i uczulamy grupy sportowe, aby pilnowały tego – mówi Karol Pawlik, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Ze względu na obostrzenia zostały też odwołane wszystkie imprezy zaplanowane do końca roku. A ich lista jest długa. Biegi przełajowe zostały przeniesione na przyszły rok. Odwołano m.in. galę kickboxingu, MMA, Fight Army czy mistrzostwa Polski w kulturystyce. Natomiast w niektórych przypadkach zbawieniem okazał się internet. I dzięki temu 28. Memoriał Jerzego Chromika w tym roku odbywa się wirtualnie.

– Do końca listopada należy wykonać zadanie, czyli przebiec 10 km, udokumentować to odpowiednio. Pełna instrukcja jest na naszej stronie. W tym roku chcieliśmy postanowić na to, aby pamiątki po tym biegu zostały. Jest piękny medal, jest komin do biegania z logo biegu Chromika – dodaje Karol Pawlik.

MOSiR postawił też na ćwiczenia online w ramach cyklu „Dbamy o damy”. Od poniedziałku do soboty na stronie Facebook można zadbać o formę wraz z instruktorkami MOSIR-u.

Na kontakt wirtualny postawiło również Muzeum Miasta Mysłowice.

– W tej chwili jako placówka dla zwiedzających jest zamknięte. Natomiast wykorzystujemy ten czas na reorganizację zarówno przestrzeni wystawienniczej, jak i możliwości technicznej pokazywania współczesnych i bieżących zagadnień. Nawiązuję tutaj do tych tzw. Muzealnych czwartków. Rozbudowujemy bazę techniczną w celu internetowego pokazywania tychże spotkań. Będzie to wyglądało w ten sposób obecnie, że nagrywamy wykład, będzie on relacjonowany online z możliwością prowadzenia dyskusji – mówi Adam Plackowski, dyrektor Muzeum Miasta Mysłowice. 

Niestety w wyniku obostrzeń zamknięto Miejską Bibliotekę Publiczną, a ich działań nie przeniesiemy do wirtualnego świata. Ale najbliższy czas warto wykorzystać na nadrobienie przeczytania zaległych książek.

– Książki, których termin zwrotu przypadnie w tym czasie, zostaną automatycznie przedłużone do 5 stycznia i oczywiście kary za przetrzymanie nie będą naliczane. Nie jest to nasza decyzja. Bibliotekarze przychodzą do pracy, chcą pracować, a nie mogą wypożyczać – mówi Izabela Partyka, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Mysłowicach. 

Zarówno instytucje kultury, jak i sportu przyzwyczajone są do bezpośredniego kontaktu z odbiorcą. Obecny czas to uniemożliwia. I co prawda rozwój technologiczny i przeniesienie wielu działań do sieci może być jego namiastką, ale pytanie czy takie zdalne doświadczanie może stać się elementem naszej codzienności po jej zakończeniu?