Tegoroczne Mikołajki na długo pozostaną w pamięci mysłowiczan. Tego dnia po raz pierwszy na mysłowickim Rynku odbył się wyjątkowy Jarmark Świąteczny. Nie zabrakło straganów z bożonarodzeniowymi ozdobami i słodkościami, stoisk z przysmakami oraz prezentów od samego Świętego Mikołaja.

– Jest to niezwykły, magiczny dzień – pierwszy taki w Mysłowicach. Jest to Jarmark Świąteczny, ale także Mikołajki. Wspaniałe rzeczy dzieją się na Rynku dzięki ludziom dobrej woli oraz stowarzyszeniom, które włączyły się w organizacje tego jarmarku. Na scenie występują dzieci z naszych szkół, a wokół nas znajdują się budki z przedsiębiorcami. – mówi Michał Skiba, wicedyrektor MOK.

Wydarzenie zostało tak zaplanowane, by każdy z mieszkańców znalazł coś dla siebie. Świąteczne stragany uginały się od różnorodnych bibelotów, świątecznych dekoracji i słodkości. W budkach znalazły się także ręcznie malowane pamiątki z Mysłowic. Nie mogło zabraknąć także regionalnych przysmaków i pachnącego przyprawami grzanego wina.

– Bardzo mi się podoba, tym bardziej że jest to choinka z Zespołu Szkół Sportowych. Chcę ja podarować Panu Bernardowi Skórokowi, który zawsze nas wspiera, za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni. I tak w ogóle musze powiedzieć; kupujcie Panowie i Panie, bo za chwile nic nie zostanie! – mówi Gabriela Piasecka.

Co najważniejsze – na Rynku wystawili się rodzimi, mysłowiccy przedsiębiorcy, szkoły, instytucje i stowarzyszenia. Nie zabrakło także charytatywnych akcentów.

– Jest nam bardzo miło, że możemy tutaj występować. Mamy cudowną pogodę i atmosferę, cieszę się, że możemy być tutaj razem i cieszyć się mikołajkami. – mówi Iwona Borcz ze Stacyji Myslowitz.

Najważniejsze było przygotowanie atrakcji dla najmłodszych dzieci dla których szósty grudnia jest dniem nadzwyczaj wyjątkowym. To przede wszystkim dla naszych milusińskich śpiewali uczniowie mysłowickich szkół i wystąpili artyści. Najwięcej emocji wzbudziło przybycie Świętego Mikołaja w asyście jego elfów, którzy do Mysłowic przyjechali na zabytkowym wozie strażackim.

– Nie potrafię znaleźć dobrego określenia, by w jednym słowie opisać zalety mysłowickiego Rynku. Jest kolorowo, jest cudowna atmosfera, a dzieci się świetnie bawią. – mówi Święty Mikołaj.

Zanim do Mysłowic przyjechał Święty Mikołaj z workami prezentów dla dzieci, przez Rynek przejechała parada przebranych w stroje Mikołaja motocyklistów. Specjalnie dla dzieci z mysłowickich placówek wychowawczych przygotowali paczki z prezentami, a dla dzieci już sam świąteczny przejazd przez miasto Moto – Mikołajów był nie lada atrakcją.

Starannie przygotowane przez organizatorów atrakcje zostały docenione przez mieszkańców Mysłowic, którzy pozytywnie ocenili pierwszy jarmark na mysłowickim Rynku. Przypadł on do gustu zarówno dzieciom, jak i starszym mysłowiczanom.

– Jest fajnie, podobają się nam konkursy, w których udało nam się wygrać . – mówią Klaudia i Julka.

– Wszystko jest fajne, jestem pozytywnie zaskoczona, nie spodziewałam się, że będzie tak przyjemnie i spotkam tutaj tak dużo ludzi. Są występy, jest co zjeść, można coś kupić i wspomóc różne akcje. Także uważam że bardzo fajny pomysł i fajnie wyszło. – mówi Ania z Mysłowic.

Wieczorem jeszcze mocniej można było odczuć atmosferę zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Po zmroku nie tylko uroczyście odpalono lampki na choince, ale także świąteczne iluminacje, które po raz pierwszy zawisły na tzw. ruraparku. Światełka zapalili wszyscy, którzy pracowali nad przygotowaniem jarmarku. Zorganizowany przez Urząd Miasta Mysłowice, MOK, MOSiR i MZGK jarmark nie odbyłby się bez pomocy Mysłowickiego Detektywa Historycznego i stowarzyszenia Progress. Wiele pracy w jego organizację włożyli także uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego, członkowie Młodzieżowej Rady Miasta Mysłowice oraz organizacja strzelców.

Jak podkreśla rzecznik magistratu, organizatorzy chętnie czekają na opinie mieszkańców, jak jeszcze bardziej ubarwić mysłowicki jarmark.

– Najważniejsza dla nas opinię i ocenę wystawią sami mieszkańcy. Na to oczywiście czekamy – czekamy na informacje czy się podobało, czy może czegoś brakowało. Musze w tym miejscu podkreślić, że był to nasz pierwszy jarmark i na pewno z roku na rok będziemy się rozwijać. – mówi Kamila Szal z Urzędu Miasta Mysłowice.

Choć mikołajkowa zabawa przeszła już do historii, świąteczne iluminacje będą upiększać mysłowicki rynek aż do stycznia. A osoby, które przegapiły jarmark na Rynku, zapraszamy na Larysz – tam w niedzielę 14 grudnia odbędzie się jarmark na Placu na Winklu.

{mp4remote}/images/itvm/2014/12/jarmark.mp4{/mp4remote}