14 kwietnia w godzinach popołudniowych do dyżurnego wpłynęło zgłoszenie o dziku w rejonie skrzyżowania ulic Mikołowskiej i Obrzeżnej Zachodniej w Mysłowicach.

Na miejscu okazało się, że chodzi o młodego warchlaka, który przebywał bez stada. Zwierzę zostało zabezpieczone przez funkcjonariuszy i przekazane pod opiekę przedstawicielowi firmy zajmującej się zwierzętami.

– Zwierzę niestety było ranne. Według naszej wiedzy miało zostać przetransportowane do Leśnego Pogotowia w Mikołowie przez firmę, która na terenie Mysłowic zajmuje się tego rodzaju przypadkami – mówi Sebastian Stachoń, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Mysłowicach.

To kolejna interwencja z udziałem dzikich zwierząt na terenie miasta.