Sprawa zgłoszeń dotyczących czerwonego samochodu, który miał poruszać się po Mysłowicach i wzbudzać niepokój mieszkańców, została wyjaśniona.
Jak przekazał asp. Łukasz Paździora, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach, pojazd okazał się czerwonym Suzuki, a nie Seatem, jak początkowo podawano. Policjanci dotarli do kierowcy i pasażera, którzy wyjaśnili okoliczności zdarzenia.
– Sprawa została wyjaśniona. Nie stwierdziliśmy żadnego zagrożenia. Nie otrzymaliśmy również innych podobnych zgłoszeń – przekazał asp. Łukasz Paździora.


















![Pijany kierowca stwarzał zagrożenie na A4. Miał prawie 2,6 promila alkoholu [fot. archiwum ITVM]](https://itvm.pl/wp-content/uploads/2025/02/policja-218x150.jpg)











