Dziś o godz. 8:58 służby otrzymały zgłoszenie o samochodzie osobowym, który wjechał pod wiadukt w rejonie ul. Stefana Żeromskiego i zawisł na podporze filaru. Zdarzenie zakończyło się bez obrażeń, choć mogło mieć znacznie poważniejsze konsekwencje.
– Kierowca z nieustalonych przyczyn znalazł się na tej drodze. W trakcie jazdy pojazd zawisł na podporze filaru wiaduktu i nie mógł kontynuować jazdy. Otrzymaliśmy zgłoszenie o samochodzie, który zablokował się pod wiaduktem. Za kierownicą siedział 76-letni mężczyzna. Nie odniósł obrażeń i nie było konieczności przewiezienia go do szpitala – mówi mł. bryg. Wojciech Chojnowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Mysłowicach.
Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej oraz patrol Policji. Zwisający pojazd stwarzał bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia, dlatego działania strażaków polegały na stabilizacji samochodu i wyciągnięciu auta przy użyciu wyciągarki.
Szczęśliwie zdarzenie zakończyło się bez osób poszkodowanych. W miejscu, gdzie doszło do kolizji, niedaleko znajduje się koryto Przemszy. Sytuacja mogła mieć znacznie poważniejsze konsekwencje.


















![Pijany kierowca stwarzał zagrożenie na A4. Miał prawie 2,6 promila alkoholu [fot. archiwum ITVM]](https://itvm.pl/wp-content/uploads/2025/02/policja-218x150.jpg)











