Podczas rutynowej kontroli terenów wokół byłej KWK „Mysłowice” strażnicy miejscy zauważyli kłęby czarnego, gęstego dymu, który wydobywał się z rejonu pomiędzy kopalnią, a salonem samochodowym przy ul. Katowickiej. Po dokonaniu penetracji terenu zlokalizowali duże ognisko, w którym paliła się otulina kabli z miedzi. Przy ognisku zastano mężczyznę, któremu nakazano zagasić ognisko, a następnie został wylegitymowany.
W związku z uzasadnionym podejrzeniem, że opalane kable są częścią rozkradanego majątku byłej kopalni, mężczyznę wraz z „łupem” przewieziono do KMP Mysłowice i przekazano policjantom celem wykonania dalszych czynności.