Cztery kolizje i dwoje kierowców, którzy prowadzili po alkoholu, a także kilka drobnych pożarów – tak w skrócie, z perspektywy służb wyglądał świąteczny weekend w Mysłowicach. Zarówno policjanci jak i strażacy są zgodni – było raczej spokojnie.
– W trakcie długiego weekendu odnotowaliśmy cztery kolizje oraz zatrzymaliśmy dwoje kierowców, którzy prowadzili pojazdy po spożyciu alkoholu. – mówi sierż. szt. Michał Lisowski, oficer prasowy mysłowickiej policji.
Na ul. Długiej policjanci zatrzymali do kontroli kierującą skuterem 53-letnią mieszkankę Mysłowic. Badanie wykazało, że miała we krwi 0,25 promila alkoholu. Funkcjonariusze przebadali pod kątem obecności alkoholu we krwi także 65-letniego mysłowiczanina. Mężczyzna jechał na rowerze ulicą Ziętka. Jego badanie wykazało z kolei wynik 1,5 promila.
Również dla strażaków długi, świąteczny weekend nie był bezczynny.
– Strażacy podczas długiego weekendu wyjeżdżali kilkukrotnie do pożarów. Zajęli się także neutralizowaniem oleju rozlanego na jezdni w efekcie kolizji i usuwaniem konarów, które opadły na jezdnię. – wymienia mł. bryg. Wojciech Chojnowski, rzecznik prasowy mysłowickiej komendy PSP
Zostali oni wezwani m.in. do pożaru trawy na nieużytkach przy ul. Promenada, gasili także wysypisko śmieci przy ul. Szabelnia. Ich interwencji wymagał także pustostan płonący przy ul. Cegielnianej oraz kontener na śmieci przy ul. Mikołowskiej.