Na początku kwietnia tego roku ma odbyć się wizytacja miejsca katastrofy w KWK „Mysłowice- Wesoła”, która miała miejsce w październiku 2014 roku. Dyrektor okręgowego WUG wydał już decyzję, która zezwala zlikwidować tamy, które służyły do izolacji terenów pożarowych.
To właśnie wizja lokalna ma być ostatnim i przypuszczalnie najważniejszym elementem postępowania nadzoru górniczego zmierzającego do ustalenia przyczyn i okoliczności zapalenia metanu oraz wypadku, który miał miejsce 6 października 2014 roku. W wyniku tego zdarzenia, na skutek ogromnych poparzeń zmarło 5 górników, a 20 zostało rannych.

Eksperci nie pojawią się w miejscu katastrofy zaraz po wyburzeniu tam – najpierw kilka tygodni potrwa przywracanie w tym rejonie atmosfery zdatnej do oddychania. Dopiero później – jak przypuszczają eksperci nastąpi to w kwietniu – będzie można wykonać wizję lokalną.

Do tej pory komisja powołana przez Wyższy Urząd Górniczy była w stanie ustalić, że przyczyną katastrofy był pożar endogeniczny – naturalne na warunki panujące w kopalniach zjawisko, wywołane przez samozapłon węgla. Komisja ustaliła jednak, że metan zapalił się m.in. z powodu „braku aktywnej profilaktyki pożarowej”. W tej sprawie przesłuchanych zostało ponad 200 świadków, a nieprawidłości w wykonywaniu obowiązków służbowych stwierdzone przez WUG spowodowały, że urząd ten wydał 9 osobom z kierownictwa i dozoru ruchu kopalni zakaz wykonywania czynności na dotychczasowych stanowiskach.

Do sądu skierowane zostały już wnioski z oskarżeniami w stosunku do 12 osób, zajmujących się w KWK „Mysłowice- Wesoła” dozorem. Sprawą z Mysłowic zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Katowicach, która o popełnienie przestępstwa podejrzewa 7 osób z kierownictwa i dozoru ruchu kopalni.

Archiwalne materiały: