Odznaczona przez Ambasadora Izraela oraz Żydowski Instytut Historyczny za ratowanie dziedzictwa żydowskiego w Polsce, pasjonatka historii wyznawców judaizmu, Małgorzata Płoszaj była gościem mysłowickiego muzeum. Podczas swojego wykładu przypomniała to, jak bardzo zmienił się mysłowicki kirkut.
– Kierunek cmentarz żydowski, taki mamy tytuł tego muzealnego czwartku, poświęconego w całości historii Żydów Górnośląskich, historii cmentarzy Żydów Górnośląskich. Prezentujemy dwie wystawy, jedna z nich jest autorstwa pani Małgorzaty Płoszaj oraz wystawa jaką konstruowaliśmy na potrzeby naszego cmentarza żydowskiego na Piosku – mówi Adam Plackowski, dyrektor Muzeum Miasta Mysłowice
Oglądając zdjęcia Małgorzaty Płoszaj można dowiedzieć się, jak wyglądają i jak jeszcze kilka lat temu wyglądały śląskie kirkuty. Natomiast zgłębiając materiały mysłowickiego muzeum, zainteresowany może wiele dowiedzieć się o historii sporej niegdyś w Mysłowicach społeczności judaistów.
– Tak jak i tu w Mysłowicach, bo przecież Mysłowice mają bardzo podobną historię do Rybnika. Przed I Wojną Światową było to miasto niemieckie, w okresie międzywojennym, po plebiscytach miasto Polskie, a potem była Rzesza Niemiecka. Więc Żydzi u Was, tak jak i w moim mieście, przedtem byli niemieccy, potem również polscy bo przyjeżdżali tutaj w okresie międzywojennym. O tym trzeba mówić, to jest nasze wspólne dziedzictwo. Oni także tworzyli historię naszych miast – mówi Małgorzata Płoszaj, autorka wystawy zdjęć
Gość muzealnego czwartku przypomniała także historię niedawnej przemiany mysłowickiego cmentarza żydowskiego. Dzięki zaangażowaniu społeczników miejsce to przestało być zarośniętym bluszczem miejscem, gdzie pomiędzy nagrobkami można było odnaleźć sterty śmieci.
Historyczne spotkanie, które zgromadziło szerokie grono publiczności, uświetnił występ chóru Jubilate Deo, który dopasowując się do tematyki spotkania, zaprezentował tradycyjną muzykę żydowską. Mysłowiccy chórzyści mają ją w swoim repertuarze już od 15 lat.
– Właściwie rozpoczęło się od tego, że poznałam panią Monikę Zytkę, która opracowała i zaaranżowała utwory hebrajskie. Podarowała nam je i powiedziała, że możemy je śpiewać. Na początku chórzyści protestowali, bo była to sprawa też języka, bo nie wszytski śpiewamy po polsku, nieraz także w języku hebrajskim oraz jidysz. Teraz bardzo lubią te utwory i bardzo lubimy je śpiewać, bo dają one radość – mówi Joanna Bliwert-Hoderny, dyrygent chóru Jubilate Deo
Pod koniec spotkania jego uczestnicy mogli poprzeć inicjatywę jednego ze społeczników, który uprzątnął mysłowicki cmentarz żydowski. Inicjatywa Bogusława Polaka dotyczy nazwania skweru u zbiegu ulic Katowickiej z Oświęcimską, powszechnie nazywanego przez mieszkańców „skarpą”, Skwerem doktora Jacoba Lustiga.