Już po raz kolejny w pracowni plastycznej Mysłowickiego Ośrodka Kultury, prowadzonej przez Urszulę Stodółkiewicz-Flak, odbyła się impreza halloweenowa. Tym razem było to artystyczne Halloween z Mitami.
– Przygotowując dekorację postanowiliśmy, że w pracowni ma być tak strasznie, że aż śmiesznie. Najpierw powstał szkieletor (papieroplastyka) w skali 1:1, nadaliśmy mu imię Kostek. Kostek szybował nad stołami pracowni, a towarzyszyło mu stado nietoperzy… Potem, żeby mu nie było smutno dorobiliśmy mu dziewczynę – Kostkę. Niżej straszył zamek, no i my – poprzebierani halloweenowo – obrazuje Urszula Stodółkiewicz-Flak.
W takiej scenerii mali artyści poznawali mity, które poprowadziły ich w podziemia. Razem z Orfeuszem szukali Eurydyki, bali się trójgłowego Cerbera, obłaskawiali go, poznawali przewoźnika Charona, a wreszcie Hadesa i jego żonę Persefonę.
Drugi poznany przez dzieci mit opowiada o młodziutkiej Persefonie, córce bogini urodzaju i o tym, jak bardzo skutkuje nawet drobne nieposłuszeństwo, w wyniku którego Persefona musiała zostać żoną władcy podziemia – Hadesa.
Chociaż mity były trochę smutne, to w pracowni było wesoło i ciekawie, a powstałymi na ich temat pracami „na gorąco” zdobili pracownianą galerię, zaś halloweenowe słodycze, mimo groźnego wyglądu smakowały wyśmienicie.