Nie lada strachu napędził pracownikom mysłowickiej poczty głównej czwartkowy rozładunek przesyłek. W przybyłym na pocztę samochodzie dostawczym zauważono węża. Pracownikom udało się ująć gada do plastikowego pudełka jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Śledztwo w sprawie tej niecodziennej przesyłki prowadzi policja.

– O tym niecodziennym znalezisku na pace samochodu z pocztą zostaliśmy poinformowani o godzinie 13:00. Na miejsce niezwłocznie wysłaliśmy nasz zastęp, który jest wyposażony w chwytak do węży. Na miejscu okazało się, że pracownikom poczty udało się już złapać gada do plastikowego pojemnika – mówi mł. bryg. Wojciech Chojnowski, rzecznik prasowy mysłowickiej komendy PSP

Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i ustalili, że w samochodzie znaleziony został niejadowity gatunek 30-centymetrowego węża.

– Udało się nam ustalić, że prawdopodobnie mamy do czynienia z gatunkiem o nazwie lancetogłów mleczny. Jest to wąż egzotyczny, występujący na kontynencie amerykańskim. Lancetogłów nie jest jadowity, ale wąż ten jest podobny do bardzo jadowitego gatunku, jakim jest wąż koralowy – mówi Wojciech Chojnowski

Sprawą egzotycznego zwierzęcia zajmuje się mysłowicka policja. Funkcjonariusze także potwierdzili, że znaleziony wąż to niejadowity gatunek. Zwierzę to nie jest gatunkiem zagrożonym, a handel nim nie jest zabroniony. Niemniej jego transport w przesyłce pocztowej spowodował wszczęcie śledztwa, które jak przyznaje rzecznik mysłowickiej komendy, nie będzie łatwe.

– Trwają czynności wyjaśniające jak wąż znalazł się w samochodzie. Z ustaleniami, jakie poczyniliśmy z pracownikami poczty wynika, że żadna paczka nie nosi żadnych oznak zniszczenia, także tak naprawdę nie wiadomo skąd ten zwierzak wziął się na pace tego pojazdu – mówi sierż. Damian Sokołowski z mysłowickiej policji

Po wykonaniu niezbędnych czynności, policjanci przekażą zwierzę odpowiednim służbom, które zaopiekują się pełzającym uciekinierem.