Blisko 90 lat kibice Unii Kosztowy musieli czekać na to, by ich drużyna ponownie awansowała do IV ligi. Sukces ten za sprawą fenomenalnego meczu udało się powtórzyć w miniona sobotę na kosztowskim boisku. Piłkarze mysłowickiej Unii pokonali zawodników AKS Mikołów kończąc mecz z wynikiem 3:0!

– Od 1929 roku, wtedy pierwszy raz udało się awansować do IV ligi. Chcieliśmy tego od samego początku i tego nie ukrywaliśmy, że zaczynamy ten sezon z zamiarem awansu do IV ligi – Dariusz Kucowicz, mówi prezes Unii Kosztowy

Początek sezonu nie wskazywał jednak, by ta walka miała zakończyć się sukcesem. Jednak po serii wpadek, z meczu na mecz Unia radziła sobie coraz lepiej. Pod koniec sezonu drużyna po zwycięstwo szła jak burza.

– Udało się i to w tej chwili jest najistotniejsze. Pewne problemy kadrowe na początku mieliśmy, natomiast później zespół wpadł na dobre tory, rozkręcał się z meczu na mecz – Stanisław Gawenda, mówi trener Unii Kosztowy 

Ostatnia walka na boisku nie była łatwa, tym bardziej że piłkarze wbiegając na boisko wiedzieli, że aby awansować, mecz musi zakończyć się zwycięstwem. Jak przyznaje Mateusz Iwan, zdobywca dwóch bramek dla Unii, spotkanie z Mikołowem było najtrudniejszym meczem w tym sezonie.

– Myślę że tym zwycięstwem podsumowaliśmy cały ten sezon, wypracowaliśmy sobie ten awans. Nic nie przyszło nam lekko, ale dzisiaj możemy triumfować – mówi Mateusz Iwan, piłkarz Unii Kosztowy

Zdobywcą drugiego gola był Maciej Wolny, ale spotkanie nie zakończyło by się sukcesem gdyby nie świetna gra całej drużyny. Piłkarzy tego dnia dopingowała rzesza kibiców, którymi wypełnił się cały obiekt.

– Mecz był piękny. Przeżywałem strasznie, ja zawsze reaguję bardzo dynamicznie. Jak zawsze przy piłce nożnej i siatkówce było sporo adrenaliny – mówi Edward Lasok, prezydent Mysłowic

Po ostatnim gwizdku piłkarze i kibice nie kryli ogromu radości. A jak im się będzie powodzić w IV lidze? Na nowe rozgrywki już z niecierpliwością czekają kibice!