Byli solowi instrumentaliści, zespół wokalny Tęczowe Amazonki, a wreszcie gwiazda wieczoru – Harmonijkowe Trio. W Mysłowickim Ośrodku Kultury noworoczne koncerty z harmonijką w roli głównej to już tradycja.

W minioną niedzielę mysłowiczanie tłumnie zgromadzili się w sali widowiskowej, potrzebne były nawet dodatkowe krzesła.

– Pierwotnie koncert miał się odbyć na Sali Małych Form, tam wchodzi 100 osób, ale z racji natłoku chętnych zmieniliśmy tydzień temu lokalizację – robimy to na sali widowiskowej, gdzie mamy 250 miejsc – i tak już zabrakło zaproszeń! – mówi Jacek Turalik z Mysłowickiego Ośrodka Kultury.

Wieczór rozpoczęli harmonijkowi soliści Dominika Stokfisz i Bartłomiej Krzyżak, później scenę przejęły Tęczowe Amazonki, które wykonując popularne piosenki zachęcały publiczność do wspólnego śpiewania. Gwiazdą wieczoru było natomiast Harmonijkowe Trio Mateusza Granicznego, Grzegorza Matuszka i Piotra Nowatkowskiego.

– My gramy przede wszystkim przeboje muzyki światowej, muzyki klasycznej jak i rozrywkowej, najpierw planujemy przywitać gości “Rock timem”, potem planujemy zagrać bluesa, ponieważ większości słuchaczy harmonijka kojarzy się z bluesem (…), później będą utwory Mozarta (…) i na koniec światowe przeboje muzyki rozrywkowej – mówi Grzegorz Matuszek z Tria Harmonijek Ustnych.

Uczestnicy koncertu mogli być zaskoczeni tym, jak różne potrafią być harmonijki i jak odmienne są ich brzmienia. Ci, którzy poczuli się zainspirowani koncertem, mogą sami sięgnąć po ten ciekawy instrument…

– Mamy zajęcia prowadzone przez pana Zygmunta Zgraję, który co prawda był nieobecny ze względu na stan zdrowia, ale już od lutego startujemy. Gorąco Państwa zachęcamy do tego, aby zapisywać się na zajęcia do pana Zygmunta, którego chyba nie trzeba przedstawiać – jest to chodząca legenda naszego miasta – opowiada Michał Skiba, dyrektor Mysłowickiego Ośrodka Kultury.

Za sprawą Zygmunta Zgrai i jego utalentowanych uczniów to harmonijka ustna jest jednym spośród instrumentów najściślej kojarzonych z Mysłowicami.