Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia ma być przyjazna mieszkańcom i uważnie wsłuchiwać się w ich sugestie i potrzeby – jednym z pierwszych tego wyrazów było ujednolicenie w kwestii komunikacji miejskiej, kolejnym udogodnieniem jest powstająca właśnie wielofunkcyjna aplikacja mobilna, swego rodzaju „pilot do metropolii”.

Metropolię tworzy na dzień dzisiejszy 41 miast i gmin – poza wspólną nazwą i jednakowymi rozwiązaniami na różnych przestrzeniach w planach jest aplikacja, która wyniesie informacje na nowy poziom.

Aktualnie i kompleksowo

Informacyjne systemy SMS-owe, choć funkcjonują nadal w niektórych miastach czy konkretnych instytucjach, prędzej czy później odejdą do lamusa – już dawno wkroczyliśmy w strefę „smart”, a aplikacje ułatwiają życie w niemal każdej przestrzeni. To za ich pośrednictwem pozostajemy „w kontakcie”, zmawiamy taksówkę czy wyznaczamy drogę do celu, robimy zakupy, zamawiamy kuriera, załatwiamy urzędowe sprawy czy dokonujemy bankowych przelewów. Szukamy, udostępniamy, dzielimy się, pozostajemy on-line. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia będzie płynąć z tym nurtem.

Będzie aktualnie i kompleksowo – w aplikacji znajdziemy wiele potrzebnych informacji, ale i sami będziemy mogli wpływać na jej treść. W ten sposób użytkownicy będą mogli nie tylko dowiedzieć się szybko o ewentualnych zmianach w rozkładzie jazdy, ale także samemu zasygnalizować na przykład napotkane utrudnienia w ruchu. Będzie to także swego rodzaju tablica ogłoszeń na temat wydarzeń kulturalnych czy atrakcjach turystycznych – a to dopiero początek, wierzchołek możliwości, jakie niesie za sobą taka forma komunikacji.

Metropolitalne kompendium

Nie wiadomo jeszcze, kiedy pomysł dojdzie do skutku i za ile miesięcy po raz pierwszy zainstalujemy na swoich smartfonach „pilot do metropolii”, nie wiadomo także jak zarysuje się kwestia kosztów, ani kto i w jakim stopniu zostanie nimi obciążony. Padła tylko enigmatyczna nieco informacja, że prace ruszyły – enigmatyczna i niezbyt szczegółowa, ale i tak optymistyczna.

W świecie wirtualnym, dosłownie na wyciągnięcie ręki do kieszeni czy torebki, będziemy mieli to, czego do tej pory musimy szukać w wielu miejscach: pod różnymi numerami telefonów, na internetowych stronach o różnych adresach, czy w siedzibach instytucji, oddalonych od siebie nawet o kilkadziesiąt kilometrów.