fot. pixabay.com

Dzielnicowi z mysłowickiej komendy zostali wezwani przez opiekunkę świadczącą usługi opiekuńcze dla 93-letniej kobiety. Ze względu na fakt, że seniorka nie otwierała drzwi, istniało podejrzenie o zagrożeniu jej życia. Kiedy służby dotarły na miejsce okazało się, że opiekunka była miała ponad 2 promile alkoholu w organizmie. O jej losie zadecyduje sąd.

Do zdarzenia doszło w środę 21 lutego. Na miejsce skierowani zostali dzielnicowi dzielnicy Stare Miasto i Rymera oraz strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Mysłowicach. Na szczęście seniorka sama otworzyła drzwi interweniującym mundurowym, a jej życiu i zdrowiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.

– Stróże prawa zwrócili jednak uwagę na dziwne zachowanie zgłaszającej, od której wyczuli alkohol. Jak się okazało, 60-latka podjęła czynności zawodowe, mając w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Dzielnicowi sporządzili wobec niej dokumentację do wniosku o ukaranie przez sąd – wyjaśnia mł. asp. Łukasz Paździora, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach.

93-latka korzysta z usług opiekuńczych zewnętrznej firmy świadczącej usługi na rzecz Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Na miejsce przybył również pracownik socjalny z MOPS-u, który zapewnił odpowiednią opiekę 93-letniej mieszkance naszego miasta.

Źródło: KMP Mysłowice