Dobrego humoru i żartów nigdy za wiele. Głodna dobrych skeczy publiczność w niedzielny wieczór zgromadziła się w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Ich głód zaspokoili lubiani na Śląsku kabareciarze z Kabaretu Młodych Panów.

[maxbutton id=”1″ text=”ZOBACZ, TRWA 01:11″ ]

Mysłowiczanom oraz gościom z ościennych miast zaprezentowali program „Bogowie”, w którym nie zabrakło żartów z tytułowych „bogów”, czyli kowali własnego losu. Wśród nich znaleźli się różni bohaterowie; m.in. pracownicy korporacji na wyjeździe integracyjnym, bezrobotni miłośnicy mocnych trunków, czy opiekunowie obozów przetrwania.

W hali MOSiR Młodzi Panowie zgromadzili blisko 1500 osób. A za co publiczność lubi żarty komików?

– Za dowcip, za poczucie humoru. Ogólnie lubię kabarety – mówi Iwona Wołowiec

– Przede wszystkim, że naszą śląską mowę pielęgnują i to jest w sumie najpiękniejsze – mówi Barbara Gawron

Może i jeszcze przez najbliższych kilka dni utrzymywać się będą zakwasy na mięśniach brzucha po tak dużej dawce śmiechu, wieczór przeszedł już do historii. Jednak jak zapowiada MOSiR, jest już plan na kolejną noc z mistrzami polskiej sceny kabaretowej.

– Na żywo wygląda to o wiele lepiej i dlatego ludzie, jak widać, przychodzą. 00:16 Nie chcę nic obiecywać, ale na pewno będziemy patrzeć na to, który kabaret cieszy się największą popularnością. Bo tak najczęściej wybieramy – mówi Paweł Gawęda, zastępca dyrektora MOSiR