Były doświadczenia w pracowni fizyczno-chemicznej, popisy artystyczne uczniów, zajęcia sportowe, a nawet pyszny poczęstunek. Wybór szkoły nie jest decyzją prostą, dlatego Szkoła Podstawowa Sportowa im. Olimpijczyków Śląskich zaprezentowała się kandydatom i ich rodzicom podczas wyjątkowego dnia otwartego.

Wyjątkowego, bo w środowe popołudnie 20 marca budynek szkoły sportowej zamienił się w krainę Smerfów. Goście mogli przekonać się, że nauka w tej placówce bywa także świetną zabawą. Czym jeszcze wyróżnia się szkoła?

– W dzisiejszych czasach, gdzie ruch jest zminimalizowany, jeżeli chodzi o dzieci, o problemy potem zdrowotne, wiemy, że kto się nie rusza, problemy ma bardzo duże. Tu tego sportu dajemy bardzo dużo: tu jest judo, tu jest lekka atletyka, tenis stołowy, piłka nożna – rewelacja, zapraszam serdecznie – mówi Justyna Wojak, dyrektor mysłowickiej szkoły sportowej.

Szkolna społeczność przygotowała na ten dzień mnóstwo atrakcji, które miały pokazać przedszkolakom i ich rodzicom, że szkoła sportowa to naprawdę świetny wybór. Ale kto zachęci kandydatów lepiej niż obecni uczniowie?

– Mamy bardzo miłych nauczycieli, dużo wycieczek, wiele dyscyplin sportowych, pełno zajęć pozalekcyjnych, mało liczne klasy – wylicza Zuzia Kasperczyk, uczennica szkoły sportowej.

Czego chcieć więcej?

– Fajnie tu jest, bo jest tutaj dużo sportów, stołówka dobra i dobry poziom w nauce – dodaje Wiktor Ptak, również uczący się w tej placówce.

Uczniowie mysłowickiej szkoły sportowej od lat odnoszą mnóstwo sukcesów w różnych dyscyplinach sportu zarówno na arenie miejskiej, jak i wojewódzkiej, ogólnopolskiej, a nawet międzynarodowej. Placówka nie zapomina jednak o tym, że w życiu młodego sportowca równie ważna jest nauka i inne zainteresowania. To wszystko zobaczyli na własne oczy goście dnia otwartego szkoły.

Tekst: Aleksandra Olszewska