Było ich wiele, na przestrzeni wieków i lat musieliśmy stawiać czoło różnym chorobom, które dziesiątkowały ludzkość. Przypominamy m.in. epidemię cholery azjatyckiej, która w latach 1831-1836 objęła teren Chełmu Śląskiego, Imielina i okolic.
I wojna światowa, oprócz tyfusu i czerwonki, przyniosła grypę hiszpankę, najbardziej zabójczą ze współczesnych epidemii. Według różnych specjalistów zabiła ona na całym świecie od 50 do nawet 100 mln osób, a zachorowało ok. 500 mln. Wirus przywleczony został z USA.
Jeszcze do połowy ubiegłego stulecia do najczęstszych chorób zakaźnych należał dur brzuszny – w latach 1919-1924 zabił prawie 10 tys. Polaków. Poprawa warunków sanitarnych oraz masowe szczepienia ograniczyły tę plagę. W 1948 r. zanotowano 7 975 zachorowań i 478 zgonów. Jeszcze w latach 60. XX w., według danych statystycznych, co roku zgłaszano w Polsce około 3 tys. zachorowań i kilkadziesiąt zgonów. Obecnie, dzięki szczepieniom, dur jest w Polsce chorobą zanikającą.
Po II wojnie światowej dużym zagrożeniem były: gruźlica, dyfteryt czy polio, w latach 1957-1958 pojawiła się pochodząca z Chin grypa azjatycka, w latach 1968-1969 grypa Hong-Kong. Epidemii od groma, do wyboru, każda z nich była postrachem, każda z nich zbierała swoje żniwo. W 1977 r. przez nasz kraj przewinęła się też grypa rosyjska.
W 1963 r. Polskę obiegła jedna z ostatnich w Europie epidemia ospy prawdziwej. Została przywieziona z Azji, zachorowało wówczas „jedynie” 99 osób, z których 7 zmarło.
Ale sięgnijmy nieco wcześniejszych czasów. W roku 1831, jesienią, kiedy kończyło się powstanie listopadowe, na teren Górnego Śląska dotarła zaraza cholery azjatyckiej. Przyszła od strony zaboru rosyjskiego, m.in. z Sosnowca-Milowic, wraz z kierunkiem wiatru, który niósł ze sobą tzw. morowe powietrze. Zaraza mocno się rozprzestrzeniła, aż na teren dzisiejszej Republiki Czeskiej, w okolice Chałupek, do Bohumina.
A tak całkiem blisko mieliśmy tę zarazę cholery azjatyckiej w pobliskim Chełmie Śląskim, pod Łysą Górą. Od 1831 r. górująca nad gminą Łysa Góra zmieniła nazwę: została nazwana przez mieszkańców Smutną Górą. Panowała tu wspomniana cholera azjatycka, w latach 1831-1836 objęła teren Chełmu Śląskiego, Imielina i okolic. Ówczesne władze pruskie, z obawy przed szybkim rozprzestrzenianiem się zarazy, zabroniły chowania zmarłych z powodu epidemii na terenie przykościelnego cmentarza. Miejscem ich pochówku było zbocze Łysej Góry, poza siedzibą domostw, z dala od wszelkich ujęć wody.
„Kiedyś Łysą Górą, teraz Smutną, bo nam przypominasz tę plagę okrutną…” – na szczycie Smutnej Góry stanęły krzyże przypominające o tej tragedii. Miejsce jest, dzięki władzom gminy, zadbane, zazielenione, upamiętnione tablicą przypominającą, co się tu wydarzyło.
Na Smutą Górę od lat chodzą mieszkańcy w procesji plenerowej Drogi Krzyżowej w Wielkim Tygodniu. Na Smutnej Górze stanęła też w roku millenijnym Brama Tysiąclecia z Okiem Opatrzności, które gmina Chełm Śląski ma w swoim herbie.
No i teraz znowu mamy epidemię… Rok 2020 też zapisze się „czarnymi” zgłoskami w historii świata.
Tekst i foto: Danuta Sowa