Górnicze kaski zamienili na kombinezony ochronne i pośpieszyli z pomocą pacjentom walczącym z COVID-19. Od dziś 10 ratowników górniczych, pracujących na co dzień w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej, jest wsparciem dla personelu na oddziale covidowym mysłowickiego Szpitala nr 2.

– Zwróciłem się z gorącą, ogromną prośbą do prezesa Polskiej Grupy Górniczej, z prośbą o wsparcie, właśnie ratownikami górniczymi, naszej placówki, Szpitala nr 2 w Mysłowicach. Udało się pozyskać 10 ratowników, którzy od dzisiaj wspierają szpital w różnego rodzaju zadaniach – mówi Mateusz Targoś, wiceprezydent Mysłowic.

– To są takie działania pomocnicze, czyli pielęgnacyjne niższego rzędu: transport, przewożenie, przenoszenie pacjentów, przewracanie, oklepywanie – wskazuje Grzegorz Nowak, dyrektor Szpitala nr 2 im. dr. Tadeusza Boczonia w Mysłowicach.

Ratownicy górniczy nie mogą robić wszystkiego tego, co lekarze czy pielęgniarki, ale, jak zapewnia dyrektor Nowak, ich obecność i wsparcie wiele znaczy dla przemęczonych medyków. Pacjentów potrzebujących pomocy na mysłowickim oddziale covidowym jest coraz więcej i trafiają do placówki w coraz gorszym stanie, dlatego każda dodatkowa para rąk do pomocy jest na wagę złota.

– To są trzy osobne piętra, osobne wejścia. Ponad 40 łóżek i właściwie cały czas tych 41-42 pacjentów leży. Praktycznie wszystkie łóżka są zajęte. Mieliśmy cztery stanowiska respiratorowe, ale bywa i tak, że bierzemy respiratory czasami z bloku operacyjnego, bo jest sześciu pacjentów na respiratorze – podkreśla Grzegorz Nowak.

Prócz pomocy ratowników górniczych miejska lecznica sukcesywnie pozyskuje podstawowe sprzęty, które zwyczajnie niszczą się przy tak intensywnej, codziennej eksploatacji.

– Począwszy od mniejszych sprzętów, tych codziennego użytku, czyli termometrów, pulsoksymetrów, ciśnieniomierzy, ale również sprzętu typu Hi-Flow, który wysoko przepływowej tlenoterapii jest niezbędny. Wspiera tutaj, oprócz respiratorów, również wszystkie osoby, które są poddane tym leczeniom – tłumaczy Mateusz Targoś.

W doposażaniu Szpitala nr 2 pomagają m.in. Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych czy Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach.