Wyzwania śmieciowe opanowały internet. Modę na sprzątanie zaśmieconych miejsc postanowili wykorzystać pracownicy ZOMM. Tak powstała akcja Mysłowice – czyste miasto”, która w miniony weekend miała swój finał. W sprzątanie włączył się nawet Jerzy Buzek, były premier i przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Był ice bucket challenge, był 10 years challenge, teraz czas na trash challenge. Zasada jest prosta. Znajdź zaśmiecone miejsce, posprzątaj, a w mediach społecznościowych zamieść zdjęcia „przed” i „po” sprzątaniu. „Wyzwanie śmieciowe” podjęli też uczestnicy akcji „Mysłowice – czyste miasto”, która zakończyła się 27 kwietnia. W jej ramach uczniowie 14 placówek oświatowych zebrali łącznie 260 worków śmieci. Przykład szedł też z góry, bo śmieci zbierali przedstawiciele miejskich spółek, prezydent Dariusz Wójtowicz, a nawet były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. Podczas samego finału zebrano dodatkowe 50 worków.

 – To dobra zabawa przede wszystkim. Czas spędzony na świeżym powietrzu i oczyszczanie środowiska przy okazji – mówiła Paulina Kania, uczennica II Liceum Ogólnokształcącego w Mysłowicach.

– Włączyło się w to wiele przedszkoli, szkół. Jak widzimy, sterta śmieci, która została tu złożona, pochodzi tylko z jednego miejsca, z Parku Zamkowego – mówił prezydent Dariusz Wójtowicz.

Oprócz akcji sprzątania miasta w szkołach i przedszkolach pracownicy ZOMM prowadzili również zajęcia edukacyjne dla najmłodszych.

 – Cała akcja ma na celu pogłębienie wiedzy i świadomości związanych z działaniami ekologicznymi, głównie segregacją odpadów. Rozpoczęte są już kolejne, w których będą brane pod uwagę zużyte meble, baterie, nakrętki i również nowe sadzonki roślin, które będą w zamian za odpowiednie frakcje odpadów rozdawane mieszkańcom – mówi Marcin Podsiadło, prezes ZOMM i pomysłodawca akcji.

Nie zabrakło też atrakcji dla najmłodszych, w tym strefy animatorskiej, w której można było wykonać zabawki z odpadów.

– Cudowna akcja. Gratuluję Mysłowicom, bo nie wszystkie miasta wpadły na taki pomysł. Mówimy czasami o gospodarce w obiegu zamkniętym. Tak się składa, że to są tematy z tej samej komisji, którą kieruję od pięciu lat w Parlamencie Europejskim. Między innymi także tym, żebyśmy nie produkowali takiej ilości plastiku, który się nie rozkłada w środowisku nawet przez pięćset czy tysiąc lat. Oceany już właściwie toną w plastiku. Dlatego wprowadziliśmy rozwiązanie, że nie wolno używać, i to dobrze, jednorazowych łyżeczek, noży. Tak jak kiedyś musimy zmywać, używać wielokrotnie, Papier wyrzucony jakoś tam się rozłoży, ale nie plastik. On jest na zawsze. Używajmy worki wielokrotnego użytku albo papierowe worki, które się rozkładają. Wasza akcja przypomina nam o tym, że powinniśmy trochę inaczej żyć, jeśli mamy żyć zdrowo i radośnie – mówił Jerzy Buzek, były premier i eurodeputowany, który z workiem na śmieci także przeczesywał Park Zamkowy.

Za rok pracownicy ZOMM zapowiadają powtórzenie akcji. 

Tekst: Bogumił Stoksik