W Mysłowicach miesiąc świadomości autyzmu zakończył się rodzinnym piknikiem. W Centralnym Muzeum Pożarnictwa mysłowiczanie mogli dowiedzieć się, jak radzić sobie z przemocą w autyzmie, a następnie wspólnie bawili się, korzystając z licznych, plenerowych atrakcji.

[arve url=”https://vimeo.com/267209005″ /]

– Dzień Świadomości Autyzmu jest ważny dla rodzin, w których pojawił się autyzm, ale myślę że także dla społeczeństwa. Chodzi o integrację i szerzenie świadomości o autyzmie – mówi Monika Sarnecka z Mysłowickiej Fundacji Po Pierwsze Człowiek.

Integracyjne spotkanie rozpoczęło się od wykładów poświęconych przemocy względem rodzin, w których pojawił się autyzm. Organizatorzy zadbali nie tylko o dużą dawkę cennych informacji, ale także odznaczyli terapeutów oraz mamy.

– Jestem dzisiaj dumna z Mysłowic, że stać nas było na podjęcie tego tematu – mówi Monika Sarnecka.

Podczas pikniku każdy zainteresowany mógł dowiedzieć się, czym jest autyzm. Na stanowisku przygotowanym przez Zespół Szkół Specjalnych mysłowiczanie doświadczyli, jak działają zmysły osoby z autyzmem. Dowiedzieli się ponadto, że autyzm nie zawsze oznacza te same reakcje.

– Rzeczywiście, nie ma dwóch takich samych autyzmów, ale są różne cechy, które ten autyzm wyróżniają spośród innych zaburzeń. Wobec osoby z autyzmem powinniśmy zachowywać się zupełnie normalnie – mówi Agnieszka Pytel z Zespołu Szkół Specjalnych.

Poza edukacją była także zabawa, występy taneczne i wokalne, a także całe mnóstwo atrakcji dla wszystkich dzieci.

– Tą imprezą rozpoczynamy już taki poważny sezon letni. Wychodzimy na zewnątrz, zaczynamy się bawić i prowadzić animacje w terenie. Wychodzimy z chustami dmuchańcami, animacjami i bańkami, żonglerką. Pokazujemy to, czego pokazać nie możemy w pomieszczeniach – mówi Joanna Ratajczak z Mysłowickiego Ośrodka Kultury.