Tańce na parkiecie pod chmurką, występy i koncerty, a do tego możliwość skorzystania z bezpłatnych badań. Na mysłowickim Rynku po raz pierwszy mysłowiccy seniorzy obchodzili swoje święto. Tym, jak się bawili pokazali, że mimo upływających lat nie opuszcza ich pogoda ducha.

– Istotne jest to, że niezwykłą witalnością i zaangażowaniem wykazują się mysłowiccy seniorzy. Są bardzo odpowiedzialni i zaangażowani. Wszytskim zależało na tym, by ten dzień seniora wypadł jak najlepiej – mówił Michał Skiba, wicedyrektor MOK

A wypadł wyśmienicie. Na mysłowickich seniorów czekała moc atrakcji. W programie zapewniono liczne występy z muzyką ich młodzieńczych lat, która od pierwszej nuty porwała seniorów do tańca. Na scenie zaprezentowały się dzieci, odbył się także pokaz mody retro. Podczas zabawy na Rynku seniorzy mieli okazję zagrać w podwórkowe gry swojego dzieciństwa.

– W cymbergaja! Graliśmy w to. Jak to się mówi chowaliśmy się po klatkach schodowych i to była atrakcja. Można przypomnieć sobie, powspominać młodzieńcze lata – mówił Józef Dziendziel, uczestnik Dnia Seniora

Dużym zainteresowaniem seniorów cieszyły się bezpłatne badania. Pod jednym z namiotów można było zbadać poziom cukru oraz ciśnienie.

– Warto, warto bo zdrowie jest najcenniejsze. Może ktoś tego nie docenia w młodym wieku, ale później już tak – mówiła pani Ania

Tuż obok znalazło się stoisko służb mundurowych oraz rzecznika praw konsumenta. Tam seniorzy mogli dowiedzieć się, czego się wystrzegać, by nie paść ofiarą oszustwa.

– Jak unikać zagrożeń, czy oszustw jakie ostatnio często się zdarzają, a także zagrożeń w ruchu drogowym. Jesteśmy cały dzień do dyspozycji seniorów. 00:59 Zawsze chcemy się podłączyć pod takie miejskie imprezy. W naszej codziennej pracy spotykamy się z kółkami seniora by uczulać na te zagrożenia – mówi asp. Dariusz Opatrzyk z mysłowickiej policji

Cennych porad udzielili także strażnicy miejscy i strażacy. Ci pierwsi pokazali jak skutecznie obronić się za pomocą zwykłej laski lub torebki, a mysłowiccy strażacy pokazali, jak wygląda akcja ratunkowa.

Mysłowickich seniorów podczas pierwszych tak hucznych obchodów ich święta w Mysłowicach odwiedzili ich przyjaciele z innych miast. Jak podkreśla przewodniczący mysłowickiej rady, każda okazja do rozmowy jest dobra.

– Ja bym się bardzo cieszył, gdyby współpraca między radami seniorów się rozwijała. To jest bardzo fajne, można wymienić doświadczenia. Myślę że samorządy między sobą też mogą wymienić poglądy dotyczące podejścia do rad seniorów. Te rady za długo nie istnieją i problemy jakie mogą powstawać mogą być zażegnane dzięki wspólnym spotkaniom – mówił Antoni Lasota, przewodniczący Mysłowickiej Rady Seniorów

Swoim zaangażowaniem seniorzy pokazali, jak wspaniale potrafią się bawić, a nade wszystko czerpać z jesieni życia pełnymi garściami, gdy tylko nadarza się okazja.

– Tak żeby człowiek miał odskocznię od codzienności – dodaje pani Ania