Uczczono pamięć kolejnego powstańca śląskiego z Mysłowic

Piotr Korus, dawny mieszkaniec Brzezinki w Mysłowicach, był jednym z tych Ślązaków, którzy w trakcie powstań chwycili za broń i z narażeniem życia walczyli o przyłączenie Śląska do Polski. 

– Mieliśmy ogromne szczęście, że wychowaliśmy się w jego towarzystwie, pod jednym dachem. Bo to kim jesteśmy dzisiaj, to mogę powiedzieć w 100%, że właśnie zawdzięczamy naszemu dziadkowi – opowiada ze wzruszeniem wnuczka Piotra Korusa, Wanda Leś. 

      Dziś na grobie uczestnika wszystkich powstań śląskich pojawiły się dwie tabliczki. Pierwsza z symbolem „Tobie Polsko” oraz druga uznająca go za weterana walk o niepodległość Polski. 

– Dziadek w ogóle cały czas żył sprawą Polski, polskości. Dla niego trzy aspekty w życiu były podstawowe, które nigdy nie uległy jakiejkolwiek zmianie. To był Bóg, rodzina i Polska. To dla nich poświęcił całe życie – dodaje Janusz Młynek, wnuk Piotra Korusa. 

      Piotr Korus za to, że brał udział w powstaniach śląskich, w trakcie II wojny światowej znalazł się na celowniku Niemców. Skonfiskowano mu majątek, a jego samego wysłano na kilka miesięcy do Tymczasowego Więzienia Policyjnego w Mysłowicach, czyli owianego złą sławą tzw. Rosengarten. Korus jednak przeżył, wrócił do domu i dożył sędziwego wieku. Dzisiejsza uroczystość była setną tego typu, organizowaną przez Instytut Pamięci Narodowej na terenie naszego województwa i nie tylko, w których również bierze udział młodzież szkolna. 

– Widzimy też później odbicie tej akcji, tych uroczystości, ponieważ wpływają też do nas nowe wnioski. Możemy podejrzewać, że część z nich to są właśnie krewni i starsze pokolenie tych dzieci, które przynoszą informację. A to jest bardzo ważne, żeby te dzieciaki wiedziały, że na naszych cmentarzach są groby powstańców śląskich – komentuje Jan Kwaśniewicz z IPN w Katowicach. 

I że warto czasami pochylić się nad burzliwą historią naszego regionu. 

autor: Bartosz Bednarczuk