5 lipca br. przypada 135. rocznica urodzin wybitnego mysłowiczanina, który przyczynił się do odbudowy Kościoła w powojennej Polsce – kardynała Augusta Hlonda. Z tej okazji delegacja mysłowickiego magistratu złożyła wiązanki kwiatów pod pomnikiem urodzonego w Brzęczkowicach prymasa Polski.
Pod pomnikiem ks. kard. A. Hlonda na Placu Wolności kwiaty złożyli Grzegorz Brzoska, wiceprezydent Mysłowic, Andrzej Kijanka, sekretarz miasta, Iwona Nowak, dyrektor kancelarii prezydenta, dyrektor Muzeum Miasta Mysłowice, przedstawiciele posła na Sejm Wojciecha Króla, rodzina ks. kard. Hlonda oraz mieszkańcy Mysłowic.
Kardynał August Hlond urodził się w roku 1881 w Brzęczkowicach, w rodzinie dróżnika kolejowego. Uczęszczał do szkoły ludowej w Brzezince. W 1897 roku wstąpił do zgromadzenia księży Salezjanów. Z wyróżnieniem i promocją doktorską ukończył studia filozoficzne i teologiczne w Rzymie na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Po studiach skierowany został do pracy w placówce salezjańskiej w Oświęcimiu. 23 września 1905 roku otrzymał święcenia kapłańskie w Krakowie. Pierwszym biskupem śląskim ks. Hlond został mianowany 14 grudnia 1925 roku, później został arcybiskupem diecezji gnieźnieńsko-poznańskiej.
3 lutego 1944 kardynał został aresztowany przez gestapo i internowany w Paryżu, a potem kolejno w klasztorach w Bar-le-Duc i Wiedenbrück (w Westfalii). Za granicą był wielokrotnie nakłaniany do podpisania niemieckich odezw propagandowych skierowanych do Polaków, w zamian za co obiecywano mu wolność. Prymas nigdy na to nie przystał oskarżając Adolfa Hitlera o tragedię narodu polskiego. Do Polski powrócił 20 lipca 1945, niedługo później powołał Radę Prymasowską, która zajęła się odbudową kościołów Warszawy. 8 września 1946 w Częstochowie poświęcił naród polski Niepokalanemu Sercu Maryi Panny.
9 listopada 1932 został odznaczony Orderem Orła Białego „za wybitne zasługi położone w pracy dla Państwa”. Otrzymał również brazylijski Krzyż Wielki Orderu Narodowego Krzyża Południa w 1933 i jugosłowiański Order Orła Białego w 1936. W 1948 Katolicki Uniwersytet Lubelski przyznał mu tytuł doctora honoris causa. Największe wyróżnienie jest jednak wciąż przed nim – od 1992 roku trwa jego proces beatyfikacyjny.